"Sądzimy, że utrzymująca się niepewna sytuacja polityczna stwarza ryzyko dla finansów państwa, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę trudną sytuację rynkową, z jaką zmagają się kraje strefy euro" - głosi komunikat S&P.
"Uważamy, że niepewność wynika przede wszystkim z opóźnienia w formowaniu rządu po czerwcowych wyborach parlamentarnych oraz braku porozumienia w sprawie złagodzenia podziałów wynikających z różnicy językowej na terenie kraju" - dodali analitycy S&P.
Zdaniem S&P deficyt budżetowy Belgii może w przyszłym roku przekroczyć zakładany poziom 4,1 procent produktu krajowego brutto.
O tym, że Belgia może być kolejnym krajem strefy euro, który będzie miał problemy z obsługą swojego zadłużenia, pisał już
New York Times. Chodzi m.in. o napięcia między Walonami a Flamandami, które budzą niepokój inwestorów. Obawy wierzycieli dotyczą podziału i spłaty zadłużenia w wypadku ewentualnego podziału kraju na dwie części.
Poza tym Belgię obciąża jej system bankowy, który już raz - w 2008 roku - musiał otrzymać pomoc państwa (rządową pożyczką w wysokości 5,5 mld euro ratowała się grupa KBC - właściciel Kredyt Banku).