Udostępniony w środę szczegółowy raport ostrzega między innymi, że uniezależnienie się od niektórych surowców wydobywanych głównie w Chinach może potrwać nawet 15 lat.
Departament Energii wzywa tym samym do zwiększenia badań w zakresie nowych technologii, do rozszerzania kontaktów dyplomatycznych w celu uzyskiwania dostępu do nowych surowców, a także do poszukiwania nowych sposobów recyklingu cennych minerałów.
Zobacz też:
Kto się boi chińskich kwot na pierwiastki
Niepokój budzi głównie dostęp do pierwiastków potrzebnych do produkcji ekologicznych produktów, od świetlówek kompaktowych po
samochody z elektrycznymi turbinami.
Raport wskazuje na pięć najważniejszych surowców: terb, neodym, dysproz, europ, itr. Ich światowe wydobycie od 96 proc. do 99,8 proc. pochodzi z Chin.
"NYT" zwraca uwagę, że Pekin jest jak najbardziej świadomy, jak ważną rolę chińskie surowce odgrywają w gospodarkach na całym świecie. Mimo zakazu Światowej Organizacji Handlu (WTO) cztery lata temu nałożono podatek na eksport rzadkich metali, w zależności od surowca od 15 do 25 proc. Ministerstwo Finansów ogłosiło jednak we wtorek, że stawka opodatkowania zostanie podniesiona. Szczegóły nie są jednak znane.
Pekin stosuje różne praktyki ograniczające eksport surowców, na przykład zmniejsza ilość eksportowych metali, tłumacząc się, że ich wydobycie jest szkodliwe dla środowiska. "NYT" zwraca jednak uwagę, że zgodnie z zasadami WTO Chiny powinny równocześnie zmniejszyć dostęp do surowców lokalnych producentów. Tak się jednak nie dzieje.