Resztę -
jak pisze związany z dziennikiem "The Wall Street Journal" blog AllThingsD - dorzucili obecni inwestorzy (m.in. Benchmark Capital, Union Square Ventures i Spark Capital). Kleiner Perkins był ponoć żywotnie zainteresowany inwestycją w największy serwis mikroblogowy na świecie - John Doerr, partner funduszu, zasiadający m.in. w radzie nadzorczej
Google'a, ostro licytował się o udziały w Twitterze z Jurijem Milnerem, szefem rosyjskiego DST Global.
Według niepotwierdzonych informacji, zamknięta właśnie przez Twittera runda finansowania przyniosło mikroblogowi 200 mln dol., co oznacza wycenę całego serwisu na poziomie 3,7 mld dol. Do zarządu weszło też dwóch nowych członków - David Rosenblatt, były szef DoubleClick i Mike McCue z Flipboard.
To największy zastrzyk gotówki w pięcioletniej historii Twittera - wcześniej serwis zebrał od inwestorów 160 mln dol.