Biznes Ludzie Pieniądze

Grabarczyk w Sejmie: Za chaos na kolei polecą głowy

lez
17.12.2010 , aktualizacja: 17.12.2010 14:29
A A A Drukuj
W czwartek wiceminister, a dziś minister infrastruktury tłumaczyli się posłom w Sejmie z fatalnej sytuacji na kolei. Jeszcze dziś minister Cezary Grabarczyk ma przekazać premierowi nazwiska osób odpowiedzialnych za chaos na kolei.
Tłumy pasażerów usiłują wejść do pociągu relacji Warszawa-Gdynia
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Tłumy pasażerów usiłują wejść do pociągu relacji Warszawa-Gdynia
RAPORTY
- To pasażerowie na kolei są najważniejsi - mówił wielokrotnie w Sejmie minister Grabarczyk. Przeprosił ich za chaos na kolei po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy 12 grudnia. Tłumaczył, że uzgodnienia pomiędzy przewoźnikami dotyczące nowego rozkładu jazdy zaczęły się jeszcze na początku roku, ale nie zakończyły się w maju, jak powinny. Już 10 listopada powinien być podany do wiadomości nowy rozkład jazdy, ale i wtedy uzgodnienia trwały w najlepsze. - Korekty trwały nawet w grudniu, wtedy wprowadzono 338 zmian w ofercie - mówił minister. Później nie było już szans, by zmienione informacje o rozkładzie dotarły do pasażerów.

Minister jako jeden z powodów ciężkiej sytuacji na kolei wskazywał też srogą zimę. - Ale to, że zima przychodzi, nie jest usprawiedliwieniem, to nie usprawiedliwia braku troski o pasażerów - powiedział.

Grabarczyk tłumaczy posłom, co kolejarze zrobili, by usprawnić ruch. PKP utrzymuje w pogotowiu lokomotywy spalinowe, które w razie potrzeby służą do ściągania z trasy uszkodzonych składów. Na dworcach kolejowych uruchomiono dodatkowe punkty informacyjne. PKP kupuje dodatkowe dwa serwery, by w przyszłości nie padła jej sieć informatyczna (tak się zdarzyło tuż przed wprowadzeniem rozkładów). Wymieniane ma być też wadliwe nagłośnienie na niektórych dworcach, gdzie komunikaty o pociągach nie docierały do pasażerów lub były zniekształcone. - Doraźne działania powoli przynoszą poprawę sytuacji - zapewniał Grabarczyk.

Minister wyjaśniał też kontrowersje wokół nagród rocznych, które mają być zabrane szefom spółek kolejowych: PKP InterCity, PKP SA i PKP Polskie Linie Kolejowe. Przyznał, że nagroda prezesowi InterCity i tak się nie należała, bo nie przepracował pełnego roku w spółce. Grabarczyk dodał jednak, że nagrody zostaną odebrane prezesom pozostałych dwóch spółek.

Nie obejdzie się bez konsekwencji personalnych. Tego domagał się od Grabarczyka premier Donald Tusk. - Trzeba dokonać przeglądu tych zaniechań, które stoją po stronie ludzi - powiedział Grabarczyk. - Tę analizę mamy już przeprowadzoną. Przekażę delegatom do rad nadzorczych odpowiednie wnioski - dodał. Najpierw jednak chce je przekazać premierowi, gdy ten wróci ze szczytu w Brukseli.

Tymczasem klub SLD złożył wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Grabarczyka. Poseł SLD Wiesław Szczepański tłumaczył, że chodzi nie tylko kolej, ale też "klapę" programu budowy dróg na lata 2011-15, "katastrofalną sytuację" w Poczcie Polskiej, brak nadzoru nad żeglugą czy sytuację w budownictwie, w którym - jak mówił cytowany przez PAP Szczepański - nic się nie dzieje.

Minister Grabarczyk może być raczej spokojny o swoje stanowisko.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów