Parlamentarzyści rządzącej na Węgrzech partii Fidesz zaproponowali wprowadzenie ograniczeń do organizowania strajków przez pracowników budżetówki i sektora publicznego.
Planowane poprawki dotyczą ustawy o organizacji strajków z 1989 roku. Posłowie Fideszu chcą, aby zabronić organizacji strajków przedstawicielom kluczowych usług sektora publicznego, np. transportu, o ile pracownicy nie uzgodnią ze swoim pracodawcą, że w czasie protestów będą świadczyli usługi na minimalnym poziomie. W przypadku braku porozumienia minimalny poziom usług wyznaczy sąd, ale poprawka zakłada też oddzielną ustawę, która określa zakres prac.
Rządową propozycję skrytykowały już związki zawodowe. - To nie jest dobry pomysł, ponieważ daje zbyt dużo władzy w ręce pracodawców - powiedział Peter Pataky, szef czołowego węgierskiego związku zawodowego MSZOSZ.
W opublikowanym w ubiegłym tygodniu przez węgierskie media sondażu Fidesz, który w kwietniu zdecydowanie wygrał wybory i ma w parlamencie prawie dwie trzecie wszystkich posłów, ma najniższe notowania od czasu tamtej elekcji.