Biznes Ludzie Pieniądze

Przezorny drogo pożycza. Czy ubezpieczenie kredytu to fikcja?

Maciej Bednarek, Marcin Bojanowski
21.12.2010 , aktualizacja: 22.12.2010 08:42
A A A Drukuj
W większości banków za kredyt z ubezpieczeniem zapłacisz więcej niż za pożyczkę bez tej opcji. Nie dość, że przepłacasz, to jeszcze taka polisa nie ochroni cię praktycznie przed niczym.
Z założenia mają dawać nam bezpieczeństwo i komfort spłaty kredytu. Mowa o coraz agresywniej promowanych przez banki ubezpieczeniach sprzedawanych razem z kredytami. Jaki jest ich sens?

Banki przekonują, że jeśli coś złego nam się stanie - śmierć, wypadek, ciężka choroba, utrata pracy - spłatę kredytu weźmie na siebie firma ubezpieczeniowa.

W zamian za skorzystanie z polisy niektóre banki gotowe są obniżyć cenę kredytu. W tym roku po hasło "brak prowizji w zamian za polisę" sięgnęło kilka banków, promując pożyczki świąteczne, m.in. Kredyt Bank, Bank Pocztowy, MultiBank czy Bank BPS. Z kolei w BOŚ, ING Banku, Invest Banku, mBanku i Kredyt Banku, wykupując ubezpieczenie, można liczyć na niższe oprocentowanie kredytu, zwykle o 1-3 pkt proc. Ale czy to oznacza, że kredyt będzie tańszy?

"Gazeta", wspólnie z firmą Expander, porównała ceny kredytów gotówkowych z ubezpieczeniem i bez. Przyjrzeliśmy się kredytowi o wartości 2 tys. zł, którego spłata rozłożona jest na 12 rat. Okazuje się, że na 20 banków aż w dziesięciu kredyt z ubezpieczeniem jest droższy od standardowego. I to całkiem sporo.

Na przykład, biorąc taką pożyczkę w Banku Zachodnim WBK w sumie oddamy 373 zł odsetek, prowizji i składek ubezpieczeniowych. Kredyt bez polisy będzie w tym banku aż o 128 zł tańszy! W Banku BPH dokupienie polisy podroży kredyt o 125 zł (w sumie do oddania będzie 427 zł). W BOŚ za kredyt z polisą zapłacimy 355 zł, o 99 zł więcej niż bez tej opcji. 100 zł więcej kosztować będzie z kolei ubezpieczony kredyt w Banku Pocztowym.

Nie dość, że przepłacamy, to nawet z polisą w kieszeni na wiele nie możemy liczyć. Bankowi sprzedawcy kuszą: - Jeśli stracisz pracę, ciężko zachorujesz czy przydarzy ci się wypadek, spłatę kredytu weźmie na siebie ubezpieczyciel. A naprawdę? Pieniądze dostaniemy, gdy zostaniemy zwolnieni, ale już nie jeśli skończy nam się umowa i szef jej nie przedłuży. Ubezpieczyciel nie wypłaci wtedy ani grosza. Mimo że bez pracy, sami będziemy musieli kredyt spłacić. Podobnie jeśli z pracy zostaniemy zwolnieni dyscyplinarnie.

Tak samo jeśli jesteś na samozatrudnieniu. Nieważne, że jedyny zleceniodawca się wycofa. Zamiast czekać na lepsze czasy, firmę musimy zamknąć. Inaczej nie dostaniemy odszkodowania.

Warto też przez okres spłaty kredytu powstrzymać się od picia alkoholu. Powód? Nie daj Boże wypijemy jedno piwo, a potem na lodzie złamiemy nogę. Nieważne, że trzy miesiące przeleżymy z gipsem w łóżku. Ubezpieczyciel za ten czas nie wypłaci nam żadnych pieniędzy, bo w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) zawsze jest zapis, że picie alkoholu zwalnia towarzystwo ze wszystkich obowiązków.

Lepiej też nie łamać nogi drugi raz szybciej niż po sześciu miesiącach. W przeciwnym razie na pieniądze też nie mamy szans. Tak samo będzie w przypadku nawrotu każdej innej choroby. Żeby ubezpieczyciel zaczął płacić, między pierwszym a drugim zachorowaniem musi minąć przynajmniej pół roku.

To samo dotyczy chorób, o których wiedzieliśmy nawet do sześciu miesięcy przed wykupieniem polisy. Można się ubezpieczyć tylko przed tym, o czym jeszcze nie wiemy, że może się wydarzyć.

Nie warto też brać za wysokiego kredytu. Jeśli pożyczymy np. 10 tys. zł, a ubezpieczyciel zapisze, że nie zapłaci więcej niż 5 tys. zł, to nawet jeśli coś się nam stanie, więcej nie wyciągniemy. Towarzystwo wypłaci gwarantowane 5 tys., a resztę będziemy musieli dopłacić z własnej kieszeni.

Co na to ubezpieczyciele? - Klient wie, co podpisuje - odpowiadają. Dodają, że są też droższe polisy z pełną ochroną. Ale bankowcy nie informują o tym klientów. - Nie mają w tym interesu, bo takich ubezpieczeń nie sprzedają. Inna sprawa, że niewiele osób biorących kredyt na 2 tys. zł byłoby na nie stać - dodają ubezpieczyciele.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy