Juliusz Engelhardt odpowiedzialny w resorcie infrastruktury za kolej pożegnał się ze stanowiskiem. W styczniu ze stanowiskami pożegnają się osoby z PKP odpowiedzialne za kolejowy kryzys
- Rozpoczynamy porządki na kolei - powiedział wczoraj premier Donald Tusk na konferencji po wtorkowym posiedzeniu rządu.
Na razie stanowisko stracił wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt, który w resorcie odpowiadał za koleje. W ministerstwie sprawował swoją funkcję z namaszczenia PSL. Premier podkreślił, że problemów ze zwolnieniem wiceministra nie robił wicepremier Waldemar Pawlak, który jest szefem PSL.
Dziś mamy poznać następcę Engelhardta. - Bardzo mi zależało, żeby wiceminister był fachowcem niezwiązanym z polityką. Kolej powinna być z dala od polityki - powiedział wczoraj premier.
Nowym wiceministrem może zostać dr Andrzej Massel, wicedyrektor w Centrum Naukowo-Technicznym Kolejnictwa. Taką informację podał wieczorem portal internetowy TVP Info.
Engelhardt jest pierwszą osobą, którą premier i minister infrastruktury Cezary Grabarczyk pociągnęli do odpowiedzialności za ogromne zamieszanie na kolei w ostatnich dniach. W styczniu można się spodziewać kolejnych odwołań, tym razem w PKP. Premier Tusk powiedział, że porządki na kolei obejmą "większą grupę ludzi".
Ostatni tydzień przyniósł niespotykany - nawet jak na polskie warunki - bałagan na kolei. Przewoźnicy do ostatniej chwili uzgadniali nowy rozkład jazdy, który wszedł w życie 12 grudnia. Do tego kolejarzom nie sprzyjała pogoda.
Skutek był taki, że na dworcach panował nieopisany chaos. W wielu miejscach nie było nowego rozkładu, brakowało informacji o numerach peronów, z których odjeżdżają pociągi, nie było informacji o opóźnieniach. To tylko niektóre problemy, jakie czekały pasażerów. W sumie w tygodniu od 12 do 19 grudnia spóźnionych było ponad 10,5 tys. z niemal 30,2 tys. pociągów. Łączny czas opóźnień przekroczył... 198 dni!
Już ponad tydzień temu w poniedziałek na dywanik do ministra infrastruktury trafili szefowie spółek kolejowych z Grupy PKP. Minister zapowiedział, że odbierze im nagrody roczne. Ale na tym się nie skończyło. Posłowie SLD zażądali dymisji ministra Grabarczyka. W czwartek w Sejmie z sytuacji na kolei gęsto tłumaczył się jego zastępca Juliusz Engelhardt, w piątek już sam Cezary Grabarczyk. Engelhardt przyznał, że współodpowiada za złą sytuację na kolei.
Juliusz Engelhardt jest profesorem na Uniwersytecie Szczecińskim. Był jednym z głównych autorów reformy dotyczącej oddłużenia i wydzielenia z Grupy PKP spółki Przewozy Regionalne. Przez część ekspertów był jednak za nią krytykowany, bo spółka, przechodząc w ręce samorządów wojewódzkich, nie została do końca oddłużona i wyposażona w odpowiedni majątek. Po wydzieleniu Przewozów i przekazaniu pociągów pospiesznych (obecnie TLK) do PKP InterCity bardzo zaogniły się spory pomiędzy tymi przewoźnikami. W zeszłym roku obie spółki przyniosły potężne straty.