Gazeta pisze, że masowe wykupywanie domen to sposób korporacji na powstrzymanie sfrustrowanych i niezadowolonych klientów przed wylewaniem swoich żali w internecie. Co ciekawe, w swoim działaniu Bank of America nie rejestruje domen obrażających bank, ale prezesa i innych prominentnych członków banku. Zarejestrowano m.in. 12 domen z nazwiskiem przewodniczącego rady nadzorczej BoA Charlesa O. Hollidaya i szeregiem epitetów, a także kilkanaście domen z nazwiskiem prezesa Briana T. Moynihana, m.in. BrianMoynihanBlows.com i BrianTMoynihanSucks.net.
Jak informuje "WSJ" domeny zarejestrowała firma MarkMonitor, która, jak wskazują jej twórcy, chroni duże korporacje przed ostracyzmem w sieci i kupuje domeny w imieniu wielkich firm. Przed BoA świadczyła ona już usługi m.in. dla Facebooka i
Apple'a.
Josh Bourne, analityk z firmy FairWinds Partners, komentuje, że firmy wydają na tego typu strategie "obronne" nawet do miliona dolarów rocznie. A "WSJ" komentuje ironicznie, że BofA nie zajął wszystkich obraźliwych domen. Pod adresem BankofAmericaSucks.com znajduje się forum internetowe dla niezadowolonych klientów, a choć domena BrianMoynihanblows.com została zarejestrowana przez bank w ubiegłym tygodniu, wciąż dostępna jest domena BrianMoynihanREALLYBlows.com. Podobnie jak adres internetowy BofAisEvil.com, którego właścicielem można zostać za 9,95 dol. rocznie.