W środę wieczorem Raiffeisen Bank ogłosił, że prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia większościowego pakietu akcji Polbanku kontrolowanego przez grecki EFG Eurobank. Przejęcie banku przez Austriaków nie jest jednak pewne, gdyż w grze pozostają dwaj inni gracze
W komunikacie Raiffeisen nie podał szczegółów swojej oferty, poinformował jedynie, że jest tylko jedną ze stron prowadzących rozmowy w sprawie przejęcia Polbanku, a wynik negocjacji jest wciąż niepewny. Wiadomo jednak, że Austriacy bardzo chcieliby mocniej wejść na szybko rozwijający się polski rynek, a przejęcie 70 proc. Polbanku jest idealną okazją. Przyznał to w listopadzie prezes Raiffeisena Herbert Stepic, prezentując wyniki polskiego oddziału banku - w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku zysk banku po opodatkowaniu prawie się podwoił i wyniósł 46 mln euro. A trzeba pamiętać, że swoją działalność w Polsce Raiffeisen opiera przede wszystkim na klientach korporacyjnych.
Polbank jest jednym z najmłodszych banków w Polsce. W ciągu trzech lat od debiutu zyskał 800 tys. klientów, a przez pierwsze półtora roku nowe placówki otwierał statystycznie co dwa-trzy dni. Nie przynosi jednak zysków. Na plusie był tylko w 2008 r., kiedy zarobił 47 mln zł, ale w ubiegłym roku strata wyniosła prawie 170 mln zł. Mimo to z aktywami o wartości 5,7 mld euro i siecią 340 placówek w całym kraju jest łakomym kąskiem nie tylko dla Austriaków. Oprócz nich poważnie zainteresowani przejęciem banku są m.in. francuski BNP Paribas i największy włoski bank Intesa Sanpaolo, który swoją ofertę kupna akcji złożył pod koniec listopada. Włosi są równie zdeterminowani co Raiffeisen, by zaistnieć na polskim rynku - w lipcu znaleźli się w gronie siedmiu banków zainteresowanych przejęciem od irlandzkiego AiB pakietu 70,4 proc. akcji BZ WBK. Intesa walczyła o polski bank m.in. z BNP Paribas, Pekao SA, PKO BP i Santanderem, który ostatecznie przejął BZ WBK. Włosi wycofali się wówczas z wyścigu w sierpniu, jako powód podając zbyt wysokie ceny proponowane przez oferentów oraz brak wystarczającej synergii z polskim rynkiem, czego efektem byłyby większe koszty prowadzenia biznesu w Polsce.
Właścicielem Polbanku jest drugi największy bank w Grecji EFG Eurobank, który pozbywa się większościowego pakietu akcji, by skupić się na ratowaniu rodzimego biznesu. - Nasze wskaźniki mogą zostać znacznie wzmocnione dzięki sprzedaży Polbanku. Szukamy obecnie strategicznego partnera i możemy sprzedać większościowy pakiet akcji banku - mówił w listopadzie prezes banku Fokion Karavias. Także w listopadzie "Financial Times" poinformował, że do Greków wpłynęły trzy oferty na zakup 70 proc. akcji Polbanku, których wartość oscylowała w granicach 600-800 mln euro.