Biznes Ludzie Pieniądze

Ekonomiści: Zmiany w OFE pozytywne dla finansów publicznych

ania, PAP
04.01.2011 , aktualizacja: 04.01.2011 11:09
A A A Drukuj
- Zmiany w systemie emerytalnym będą miały pozytywny wpływ na kondycję finansów publicznych - uważają pytani przez PAP ekonomiści. Wskazują jednak na zagrożenie zmniejszenia zaangażowania OFE w plany prywatyzacyjne rządu
Premier Donald Tusk zapowiedział w miniony czwartek, że otwarte fundusze emerytalne będą otrzymywać 2,3 proc. składek zamiast 7,3 proc. Pozostałe 5 proc. trafi na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS. Dzięki temu OFE nie będą zwiększać długu państwa.

W 2017 r. ZUS będzie dostawać 3,8 proc. składki. Dodatkowo wprowadzenie systemu dobrowolnego. - Na początek 2 proc., potem 3 proc., a od 2017 r. 4 proc - powiedział. Zaznaczył, że będzie to odpisane od podstawy opodatkowania.

Zdaniem części ekonomistów zmiany w systemie emerytalnym będą miały pozytywne skutki. Likwidują ryzyko przekroczenia przez dług publiczny progu 55 proc. PKB. - W tym roku przyrost długu publicznego będzie o blisko 13 mld zł mniejszy. Do tego dojdzie poprawa globalnych nastrojów i umocnienie złotego. To doprowadzi do stabilizacji relacji długu do PKB na poziomie 53-54 proc. W kolejnym roku nastąpi zmniejszenie długu o 17 mld zł - powiedział w rozmowie z PAP główny ekonomista Invest Banku Jakub Borowski.

Jego opinię podziela główny ekonomista Banku ING Mateusz Szczurek. Dodaje jednak, że spowoduje to również mniejszą gotowość rządu do ograniczania wydatków publicznych. - Zmniejszenie potrzeb pożyczkowych rządu o 12-15 mld zł rocznie odpowiada 1 proc. PKB i 20 proc. potrzeb finansowych netto. Zmiana jest pozytywna z punktu widzenia bieżącej emisji obligacji, a także krajowych i europejskich statystyk Ponadto pomoże ona wypełnić kryteria z Maastricht. Jednak w dłuższej perspektywie negatywnym skutkiem będzie tłumienie bodźców do cięcia wydatków.

Cezary Chrapek z banku Citi Handlowy zwrócił również uwagę mniejszy popytu ze strony OFE na akcje spółek prywatyzowanych przez rząd. - Takie zmiany będą negatywne dla planów prywatyzacyjnych rządu. Prywatne fundusze emerytalne były kluczowymi nabywcami akcji prywatyzowanych spółek, jednak ich skłonność do uczestnictwa w procesach prywatyzacji może się obniżyć w 2011 roku. Choć fundusze będą mogły lokować większą część aktywów w instrumenty udziałowe, to liczy się całkowita wartość. Spodziewamy się, że będzie dużo mniejsza niż wcześniej - poinformował.

Ekonomiści dostrzegają różne czynniki wpływające na rynek obligacji. - Mniejsze bieżące potrzeby pożyczkowe oznaczają mniejszy dług oraz spadek rentowności. Sytuacja ta będzie dotyczyła przede wszystkim obligacji o długim terminie wykupu - powiedział Borowski.

Chrapek wskazuje natomiast, że zmiany w systemie emerytalnym mogą być negatywne dla rynku obligacji z powodu wzrostu premii za płynność. - Reforma emerytalna obniży potrzeby pożyczkowe budżetu o blisko 0,9 proc. PKB w 2011 r. i 1,2 proc. w 2012 r., jednak będzie temu towarzyszył spadek popytu na obligacje z sektora emerytalnego. To będzie oznaczało, że wpływ na rynek obligacji będzie neutralny. Jednak biorąc pod uwagę, że OFE będą ważnymi inwestorami na rynku dostarczającymi płynność w razie potrzeby, a proponowana zmiana będzie prowadzić do zwiększenia premii za płynność, to wpływ może być negatywny dla rynku obligacji, szczególnie na długim końcu krzywej - twierdzi ekonomista banku Citi Handlowy.

Odmiennego zdania jest Szczurek, główny ekonomista ING. - Naszym zdaniem mało prawdopodobny jest większy negatywny wpływ zmian w systemie emerytalnym na krzywą rentowności. Uważamy, że większym zagrożeniem dla obligacji o krótkim terminie wykupu będzie spodziewana w pierwszej połowie roku podwyżka stóp procentowych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy