Specjalna komisja powołana przez prezydenta Obamę wskazuje jako przyczynę zaniedbania nafciarzy i ostrzega, że jeśli nie dojdzie do szeroko zakrojonych reform, tego typu katastrofy mogą się powtarzać.
Popełnione błędy często wiązały się z chęcią zaoszczędzenia czasu lub pieniędzy. Lepsze zarządzanie w firmach BP, Halliburton i Transocean prawie na pewno pozwoliłoby uniknąć katastrofy - konkludują śledczy.
Czyszczenie Zatoki Meksykańskiej oraz odszkodowania kosztowały firmę BP miliardy dolarów. Stanowisko stracił szef BP Tony Hayward, który właśnie dziś stanie przed brytyjską komisją parlamentarną ds. energii i zmian klimatycznych.
Przyczyny katastrofy są jednak systemowe i w związku z tym należy przeprowadzić reformę zarówno praktyk stosowanych w branży, jak i państwowych regulacji w tym zakresie - uważają członkowie amerykańskiej prezydenckiej komisji śledczej.
Wyniki dochodzenia opublikowano po przesłuchaniu setek osób i przejrzeniu tysięcy dokumentów.
Główną przyczyną katastrofy było niewłaściwe związanie cementem rury w szybie naftowym, za które odpowiedzialność ponoszą pospołu wszystkie trzy firmy, choć pracami kierowała BP, pisze
"Daily Telegraph".