Biznes Ludzie Pieniądze

Czy król Albert II uratuje Belgię przed podzieleniem losu Grecji?

mapi
10.01.2011 , aktualizacja: 10.01.2011 15:51
A A A Drukuj
Kraj pozostaje od siedmiu miesięcy bez rządu, a oprocentowanie 10-letnich obligacji jest najwyższe od ponad dwóch lat - nastroje w poważnie zadłużonej Belgii nie są najlepsze. W tej sytuacji sprawy w swoje ręce postanowił wziąć król Belgii Albert II
Albert II (na zdjęciu w środku po prawej) opuszcza Królewski Pałac Laeken, gdzie trwały negocjacje o utworzeniu nowego rządu Belgii, 6 stycznia 2011 r.
Fot. THIERRY ROGE REUTERS
Albert II (na zdjęciu w środku po prawej) opuszcza Królewski Pałac Laeken, gdzie trwały negocjacje o utworzeniu nowego rządu Belgii, 6 stycznia 2011 r.
Od czerwcowych wyborów parlamentarnych, w których niespodziewanie zwyciężyli flamandzcy nacjonaliści z partii NVA, Belgia wciąż pozostaje bez rządu. Siedem partii, które znalazły się w parlamencie, wciąż nie potrafi dojść ze sobą do porozumienia, a główną osią niezgody są konflikty między francuskojęzyczną a flamandzką częścią kraju. Problemy z wyłonieniem nowego rządu sprawiły, że rynki finansowe z niepokojem spoglądają na Belgię. - Jeśli kraj szybko nie otrząśnie się z politycznego kryzysu, reakcja rynków będzie bezwzględna - ostrzega znany belgijski miliarder i finansista Albert Frere w rozmowie z "Le Soir". Pierwsze negatywne efekty politycznego pata już widać - w poniedziałek oprocentowanie 10-letnich belgijskich obligacji wzrosło o 11 punktów bazowych, do poziomu 4,26 punktów procentowych, czyli najwyżej od 2009 roku.

Pozbawiona rządu Belgia ma ogromne problemy z finansami publicznymi i jest trzecim najbardziej zadłużonym krajem w UE. W ubiegłym roku dług publiczny Belgii wyniósł 96,7 proc. PKB, a w tym roku na pewno przekroczy 100 proc. PKB - bardziej zadłużone są tylko Grecja i Włochy. Mocno wzrósł też w ubiegłym roku deficyt budżetowy, który wyniósł 6 proc. PKB. Zgodnie z umową z KE Belgia powinna w 2011 roku zmniejszyć deficyt do poziomu 4,1 proc., jednak bez rządu będzie to niezwykle trudne.

W tej sytuacji do akcji wkroczył król Belgii Albert II, który od września bezskutecznie próbuje prowadzić mediacje z partiami na temat utworzenia nowej koalicji. W budżecie na 2011 rok oszczędności muszą wynieść przynajmniej 1,8 mld euro.

W poniedziałek Albert II zaapelował do wciąż sprawującego władzę rządu Yvesa Leterme'a o sporządzenie oszczędnego i dobrego budżetu, który pozwoli krajowi spełnić warunki uzgodnione z Unią Europejską i doprowadzi do zmniejszenia deficytu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów