Biznes Ludzie Pieniądze

Energę sprywatyzujmy przez giełdę

Rozmawiał Artur Kiełbasiński
17.01.2011 , aktualizacja: 17.01.2011 21:14
A A A Drukuj
Tadeusz Aziewicz, poseł PO, przewodniczący sejmowej komisji skarbu państwa.
Tadeusz Aziewicz
Wojciech Olkuśnik
Tadeusz Aziewicz
Artur Kiełbasiński: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zablokował decyzję rządu o połączeniu PGE i Energi. Przedstawiciele PGE zapowiedzieli skierowanie sprawy do sądu, ale jeżeli dojdzie do ostatecznej decyzji blokującej fuzję PGE i Energi, jaki byłby optymalny scenariusz rozwojowy dla Energi?

Tadeusz Aziewicz, poseł PO, przewodniczący sejmowej komisji skarbu państwa: Wydaje mi się, że optymalnym z punktu widzenia interesu publicznego rozwiązaniem byłaby szybka sprzedaż mniejszościowego pakietu akcji Energa SA na giełdzie, mogłoby to być np. 49 proc. akcji. Skarb państwa utrzymałby kontrolę kapitałową nad gdańskim koncernem, z możliwością zaangażowania Energi w budowę elektrowni jądrowej, budżet uzyskałby spore - w mojej ocenie mogłoby to być kilka miliardów złotych - wpływy do budżetu państwa. A jednocześnie UOKiK miałby satysfakcję w kontekście ochrony konkurencyjnego rynku. Z punktu widzenia polityki regionalnej Pomorze utrzymałoby centralę dużego koncernu.

Czy oznacza to osłabienie pozycji PGE?

- Powiem tylko tyle, że odwołanie się przez zarząd PGE do Sądu Ochrony Konkurencji oznacza zawieszenie w czasie strategicznych decyzji dotyczących obu podmiotów, z ogromnym prawdopodobieństwem podtrzymania przez sąd decyzji UOKiK.

Decyzja UOKiK budzi jednak szereg pytań na przyszłość. Czy nie oznacza ona w praktyce, że w przyszłości wszelkie fuzje na rynku energetycznym będą stały pod znakiem zapytania?

- Prezes UOKiK podejmuje decyzje na podstawie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Tam opisane są reguły gry. UOKiK nie będzie interweniował, jeżeli w efekcie fuzji łączące się podmioty nie uzyskają pozycji dominującej na rynku właściwym lub jeden z nich nie wzmocni już posiadanej takiej pozycji.

Z drugiej strony rodzi się pytanie, czy Energa ma wystarczający potencjał do samodzielnego rozwoju, a w przyszłości do uczestnictwa np. w programie rozwoju energetyki jądrowej?

- W mojej ocenie Energa jest firmą o ogromnym potencjale wzrostu wartości. Między innymi dlatego uważam, że w krótkim okresie nie warto sprzedawać jej w całości. Oczywiście Energa może uczestniczyć w programie rozwoju energetyki jądrowej, na przykład jako uczestnik powołanego w tym celu konsorcjum.

Ale czy wobec koniecznych inwestycji w sektorze energetycznym - m.in. budowy nowych bloków energetycznych - lepiej mieć kilka dużych firm, czy jednak trzeba pomyśleć o innej formie, ale jednak łączenia podmiotów?

- Myślę, że trzeba pozostawić to rynkowi i organowi antymonopolowemu. Nie sądzę, aby dodatkowa ingerencja ze strony państwa była potrzebna. Bo pamiętajmy, że ceną za sprawne inwestycje nie powinna być groźba zdominowania rynku przez jeden czy dwa podmioty.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy