W środę radiowa "Czwórka" uruchomiła własny kanał telewizyjny. Rozmowy z gośćmi będą tu często przerywane teledyskami. A didżeje będą miksować i muzykę, i obraz.
"Czwórkę" będzie można odbierać w tradycyjnym radiu, we wszystkich telewizjach kablowych i satelitarnych. Na razie jest dostępna tylko na Cyfrze+, w kablówkach Toya i Satfilm, a także z satelity HotBird.
Nowy program ma być skierowany do ludzi młodych i aktywnych. Oprócz rozmów z gośćmi będzie można obejrzeć tu teledyski, a didżeje będą miksować muzykę, obraz i tworzyć specjalne artystyczne wizualizacje do muzyki.
W ten sposób Polskie Radio chce zwiększyć zasięg. Projekt kosztował 3,5 mln zł. W dwa lata ma już przynosić 20-30 mln zł przychodu.
Według danych zaprezentowanych przez PR w czasie konferencji do godz. 16 odbiorcy mediów najchętniej wybierają radio. Później przesiadają się na TV. 36 proc. Polaków w ogóle nie słucha radia, bo nie ma odbiorników. Dlatego radio chce do nich dotrzeć innym kanałem.
W Polsce to pierwszy tego typu projekt. W Europie znany jest od lat, np. we Włoszech, gdzie dwa sygnały jednocześnie wysyła stacja RTL.