Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
Urząd prowadził śledztwo w sprawie Generali po skargach od klientów od kwietnia ubiegłego roku. W jego wyniku ustalono, że umowy o ubezpieczenie AC zawierały postawienia już wcześniej wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Jak czytamy w komunikacie UOKIK, wysokość odszkodowania powinna obejmować sumę cen części zamiennych i usług do wykonania naprawy z uwzględnieniem podatku. Tymczasem ze śledztwa UOKiK wynika, że Generali bezprawnie różnicuje zasady jego obliczania: tym konsumentom, którzy do wyliczenia odszkodowania zdecydowali się na wycenę towarzystwa ubezpieczeń, Generali bezprawnie wypłacało odszkodowanie pomniejszone o równowartość VAT. Natomiast osoby, które zdecydowały się na zwrot kosztów na podstawie faktur dokonanej już naprawy mogły liczyć na pełne odszkodowanie łącznie z podatkiem. "W związku z tym konsument, wybierając inną metodę oszacowania odszkodowania, nie otrzymywał takiej sumy, która pokryłaby koszty naprawy" - czytamy w komunikacie.
Ostatecznie prezes UOKiK nałożyła na Generali karę finansową w wysokości 620 tys. 935 zł, a także nakazała ubezpieczycielowi zaniechanie stosowania niedozwolonych praktyk.
W podobnej sprawie przed dwoma laty ukarane zostało TUiR Warta, które jednak nie zaprzestało stosowania wszystkich zakwestionowanych przez urząd praktyk. Spółka została więc ukarana przez UOKiK dodatkową karą w kwocie 36,1 tys. zł.
Decyzja urzędu nie jest ostateczna - Generali ma prawo odwołania się od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.