Biznes Ludzie Pieniądze

Brytyjska gazeta opłakuje zagładę barów mlecznych w Polsce

fila
20.01.2011 , aktualizacja: 20.01.2011 14:42
A A A Drukuj
Ministerstwo Finansów tnie dotacje na bary mleczne. Czy ten swoisty relikt PRL zniknie z Polski? - zastanawia się "The Telegraph".
Ostatnie dwadzieścia lat to ciężkie czasy dla barów mlecznych. Z jednej strony rosnąca konkurencja zachodnich sieci fast foodów, z drugiej ciągłe cięcia dotacji ze strony państwa. Z prawie pół tysiąca placówek obecnie funkcjonuje zaledwie 150 barów.

"The Telegraph" zwraca uwagę, że ostatnie cięcie pomocy dla tego typu działalności gastronomicznej spowodowało wzrost cen o 50 proc.

- Było ciężko, a teraz robi się coraz trudniej - skarży się Justyna Kowalewska prowadząca placówkę w Warszawie. - Wielu naszych klientów nie stać na tak wysokie ceny. Wkrótce jedyne, na co będą mogli sobie pozwolić, to będą ziemniaki - dodaje. Gazeta przypomina, że zdecydowana większość klientów to emeryci i studenci.

Bary mleczne w tym roku podobnie jak w poprzednim dostaną wsparcie z budżetu państwa w wysokości 21 mln zł. Różnica polega na tym, że od początku stycznia 2011 r. dofinansowanie uzyskać można tylko na posiłki mleczno-nabiałowo-jarskie.

Informując o wysokości tegorocznego wsparcia, Ministerstwo Finansów tłumaczyło, że dofinansowanie posiłków w barach mlecznych jest skierowane do ludzi o niewielkich zasobach finansowych. Dotacja dotyczy wyłącznie posiłków mleczno-nabiałowo-jarskich, ponieważ to one "zapewnią konsumentowi właściwe i niezbędne do życia wartości pokarmowe".

Likwidacja barów mlecznych, ulokowanych często w atrakcyjnych dzielnicach miejskich, byłaby niewątpliwie na rękę właścicielom nieruchomości. Gazeta przypomina, że wielu z nich próbowało zamienić bary mleczne na bardziej dochodowych najemców.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów