Biznes Ludzie Pieniądze

Prezydent Rosji jedzie do Davos "oczarować inwestorów"

fila
25.01.2011 , aktualizacja: 25.01.2011 14:39
A A A Drukuj
Jeszcze kilka lat temu ówczesny prezydent Władimir Putin głośno mówił o niezależności kraju, porównując bogatą w surowce Syberię do cukierka trzymanego mocno przez Rosję. Rosnący deficyt budżetowy pokazuje jednak, że Kreml potrzebuje inwestorów z zagranicy jak nigdy przedtem. I będzie ich szukał na rozpoczynającym się w środę szczycie w Davos - pisze "The New York Times".
Dmitrij Miedwiediew
Fot. AP/Mikhail Klimentyev
Dmitrij Miedwiediew
SERWISY
Nadzwyczajne zyski z eksportu ropy naftowej wykorzystywane głównie na pokrycie kosztów recesji i deficytu pomału się kończą. Wartość Funduszu Rezerwowego spadła do 26 mld dol., co jak zaznacza "The New York Times", nie wystarczy na pokrycie nawet połowy zakładanego w budżecie na 2011 rok deficytu.

Pierwszy raz od kryzysu w 1998 roku Rosja będzie musiała zwrócić się o pomoc do międzynarodowych banków oraz europejskich i amerykańskich funduszy emerytalnych. Pieniądze będą potrzebne praktycznie na wszystko, od modernizacji wojska po wypłatę wysokich pensji w sektorze publicznym.

Ratunkiem dla publicznych finansów ma być między innymi prywatyzacja. Na rynek mają trafić między innymi akcje państwowego banku VTB, a także spółek naftowych (w tym Rosnieftu), elektrowni wodnych (RusHydro) czy handlowej floty (Sovcomflot). Rząd zakłada, że prywatyzacja przyniesie do 2014 roku ok. 10 mld dol. Dodatkowym źródłem funduszy ma być wydanie wartych 50 mld dol. obligacji denominowanych w rublach.

"NYT" podkreśla, że poszukiwanie zagranicznych inwestorów jest jednym z głównych celów wizyty rosyjskiej delegacji w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym. I choć z powodu zamachu terrorystycznego na moskiewskim lotnisku Domodiedowo wizyta prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa będzie skrócona, plany się nie zmieniły. Miedwiediew ma się spotkać w Davos z przedstawicielami wielkich światowych koncernów, m.in. kierownictwem Deutsche Banku, Novartisu, Siemensa, PepsiCo oraz Boeinga. Będzie ich przekonywał, że inwestowanie w Rosji jest bezpieczne, mimo niekorzystnej opinii inwestorów na ten temat.

"NYT" zwraca uwagę na to, że mimo pewnych pozytywnych zmian - obniżki podatku od zysków kapitałowych czy zapowiedzi przyjęcia w 2011 roku Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) - przyciągnięcie zagranicznego kapitału będzie dla Kremla sporym wyzwaniem.

Brytyjska firma Maplecroft w swoim najnowszym rankingu na temat politycznego ryzyka dla biznesu umieściła Rosję na 186. miejscu spośród 196 krajów, niżej od Indii (26. miejsce) i Chin (62. pozycja). Według Transparency International kraj Miedwiediewa i Putina to jeden z najbardziej skorumpowanych regionów. Na 178. pozycji Rosja zajęła 154. miejsce, porównywalnie do Tadżykistanu czy Kenii. Arkadij Dworkowicz, doradca ekonomiczny prezydenta Miedwiediewa, przyznaje, że na niekorzyść Moskwy działa też niewątpliwe sprawa Michaiła Chorkowskiego. Ostatni wyrok pozostawia biznesmena w więzieniu aż do 2017 roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów