Niska świadomość finansowa Polaków to mit - przynajmniej wśród wykształconych mieszkańców dużych miast. To wniosek z badań przeprowadzonych przez Deutsche Bank
Z sondażu przygotowanego przez instytut Millward Brown SMG/KRC wynika, że aż dwie trzecie wykształconych mieszkańców dużych miast posiada konto internetowe. Lwia część (80 proc. osób w wieku 30-40 lat i 77 proc. osób z wyższym wykształceniem) za jego pośrednictwem opłaca rachunki. Aby więc przyciągnąć tę najlepszą grupę klientów, bank musi postawić na jak najbardziej rozwiniętą bankowość internetową.
Wykształceni mieszkańcy dużych miast nauczyli się też wybierać najatrakcyjniejsze wisienki z oferty różnych banków. Dużo większa część z nich niż jeszcze przed kilkoma laty (według badań SMG KRC - aż 38 proc.) w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań nie ogranicza się do własnego banku. Podobna grupa deklaruje wręcz, że z rozmysłem korzysta z produktów kilku instytucji.
Najbardziej zaawansowaną logistycznie operacją jest zmiana konta - taką gotowość wyraża niemal 40 proc. spośród wykształconych mieszkańców dużych miast. Bardziej skorzy do "przeprowadzki" są klienci internetowi - 45 proc. z nich rozważyłoby możliwość zmiany konta, jeśli dotychczasowe nie odpowiadałoby ich oczekiwaniom.
Co mogłoby skłonić tę grupę klientów banków do zmiany konta? Wyłącznie wymierne korzyści: bezpłatne prowadzenie konta, bezprowizyjne wypłaty z bankomatów na świecie i w Polsce. Ostatecznym ciosem dla tradycyjnej bankowości jest to, że wśród najważniejszych parametrów konta rozwinięta, funkcjonalna bankowość internetowa wskazywana jest znacznie częściej niż dogodna lokalizacja oddziału.
Z badań wynika, że informacje z banku (rozmowa z doradcą, ulotki, wiadomości na wyciągu z konta), media, znajomi i internet - to podstawowe źródła naszej wiedzy na temat finansów. Tak wynika z obserwacji doradców pracujących w oddziałach Deutsche Bank PBC. Przyznają oni jednak, że wiarygodność dwóch ostatnich bywa różna: - Internet jest kopalnią wiedzy o produktach finansowych, o ile korzysta się ze specjalistycznych portali. Rekomendacje i opinie znajomych, jak twierdzą doradcy, potrafią narobić więcej szkody niż pożytku. Klienci rzadko weryfikują tę wiedzę z niezależnymi źródłami - pisze w raporcie jeden z pracowników DB.
Chcesz dowiedzieć się, jak zbudować domowy budżet, jak rozsądnie się zadłużać, kiedy warto pomyśleć o ubezpieczeniu, jak zabrać się do inwestowania pieniędzy z myślą o emeryturze? Kup w środę, razem z "Gazetą", książkę "Przewodnik po domowych finansach".