Zdaniem szefa szwajcarskiego koncernu Paula Bulcke Afryka z miliardem mieszkańców jest kontynentem "niekończących się możliwości". Nestlé chce w ciągu dwóch lat zainwestować miliard dolarów w nowe fabryki na tym kontynencie.
W uroczystym otwarciu pierwszego z nich uczestniczył wiceprezydent Nigerii Namadi Sambo. W wybudowanej za 80 mln dolarów fabryce ma pracować 180 osób.
Dziś Afryka przynosi koncernowi spożywczemu 3 proc. przychodów ze sprzedaży, Nestlé planuje, by do końca dekady odsetek ten się podwoił. - Wielka część naszego wzrostu będzie oczywiście pochodzić z rynków wschodzących. Afryka ma tak wielu rozwijających się konsumentów - podkreślił Paul Bulcke. - Nigeria ma dobry rynek wewnętrzny. Nigeria ma surowce. Uważamy, że będzie napędzała rozwój Afryki - dodał prezes.