Po największym w swojej historii badaniu rynku (ankiety rozesłano do ponad tysiąca spółek), Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiedział "nie". Uznał, że przejęcie Merlina przez Empik negatywnie odbije się na rynku.
Empik: - Ze zdumieniem przyjęliśmy decyzję.
Rzeczywiście, jak mówią nam analitycy, zarząd spółki w styczniu powiedział im, że spodziewa się zgody Urzędu. Od Merlina można usłyszeć o decyzji "kuriozalnej". Zaskoczeni byli nawet... rywale.
- Ciekaw jestem, na jakich danych oparł się Urząd, bo ani Empik, ani Merlin, w pojedynkę czy razem nie stanowią takiej siły, by zabronić im połączenia - uważa Wiktor Ostrowski, członek rady nadzorczej Matras, drugiej po Empiku sieci księgarni w Polsce. - Konsolidacja e-sklepów będzie postępować i przed takim samym problemem staniemy w przyszłości - dodaje.
Zakazy koncentracji są jednak wydawane rzadko. Co oznacza, że UOKiK wątpliwości nie miał. - W przypadku trzech rynków po połączeniu z Merlinem Empik miałby taką pozycję, że nie musiałby się liczyć z konkurencją - tłumaczy "Gazecie" Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK. Te trzy rynki to: handel w sieci płytami z muzyką, książkami niespecjalistycznymi (beletrystyka, bez podręczników) oraz hurtowy zakup książek niespecjalistycznych.
Według informacji "Gazety" tylko w przypadku płyt z muzyką Empik z Merlinem przekroczyłby próg 40 proc. udziałów w rynku (domniemywa się wówczas pozycję dominującą). Ale UOKiK wyliczył, że w tych trzech przypadkach rynek jest tak rozdrobniony, że najwięksi konkurenci mają "niskie, jednocyfrowe" udziały. - Obie firmy mają poza tym nieporównywalnie silniejszą od rywali markę, rozbudowaną sieć odbioru osobistego i cieszą się dużym zaufaniem klientów - dodaje Krasnodębska-Tomkiel. A przy takim rozkładzie sił Empik-Merlin mógłby dyktować warunki, nie oglądając się na rywali.
Na zielone światło od UOKiK obie spółki czekały od lipca zeszłego roku. Empik za Merlina miał zapłacić ok. 130 mln zł i szacował, że fuzję zamknie do końca października.
Zaprotestowali jednak m.in. wydawcy książek, którzy twierdzili, że powstanie "monopol faktyczny". Obawy miały też wytwórnie fonograficzne. I tak też argumentował UOKiK - że są wydawcy, których wręcz istnienie zależy od współpracy z Empikiem.
"Spółka ta obecnie (...) może w istotny sposób przyczynić się do rynkowego sukcesu bądź klęski danej książki" - czytamy w uzasadnieniu. Na niekorzyść Empiku zadziałało to, że Urząd zawęził analizę do rynku internetowego, a nie - jak wnioskowała spółka - by liczyć udziały w sprzedaży książek czy muzyki także w zwykłych sklepach.
Wydawcy się cieszą. - To trafna decyzja. Jestem za istnieniem zdrowej konkurencji na rynku, a nie budowaniem quasi-monopoli - mówi Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki. Wtóruje mu Znak. - Zablokowanie fuzji poprawi samopoczucie wydawców. Wątpię jednak, czy zdołają to wykorzystać w bieżących relacjach. Empik i bez Merlina jest bardzo mocny - otrzeźwia ich nieco Kuba Frołow z Biblioteki Analiz.
Empik może się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Czy to zrobi, nie wiadomo. Decyzję na razie analizują prawnicy. Empik sugeruje jednak, że niekoniecznie będzie walczył o mariaż z Merlinem w sądzie. I wówczas 130 mln zł "w krótkim czasie" zainwestuje w rozwój swojego pionu e-handlu.
- To nie jest dobra wiadomość dla Empiku. Ale dla Merlin.pl również - mówi Łukasz Wachełko, analityk DB Securities. Dodaje, że choć Merlin jest liderem w e-handlu książkami i multimediami, to wciąż ma skumulowane straty z poprzednich lat. - A tak się nie pociągnie - mówi Wachełko. Nie tylko on wskazuje, że to Merlin jest największym przegranym. - Sklep szukał inwestora. Przejęcie przez Empik było dlań kołem ratunkowym - mówi jeden z naszych rozmówców. Jego zdaniem, jeżeli Urząd chciał zachować konkurencję na rynku internetowym, to zakaz odniesie odwrotny skutek. - Jeśli Empik się wycofa, Merlin będzie miał duży problem ze znalezieniem dużego zastrzyku gotówki - mówi. - Analizie podlegały różne scenariusze. Nie można takiej sytuacji wykluczyć, ale nie widzimy zagrożenia - odpiera prezes UOKiK.
Pionier polskiego e-handlu trzyma fason. - Mamy plan B i plany na rozwój spółki bez zaangażowania Empiku - mówi Agata Czarnowska, rzecznik Merlina. Dodaje, że spółka ma zapewnione finansowanie, choć inwestora, gdy Empik się wycofa, będzie szukała.
Od wejścia Polski do Unii to dopiero szósty zakaz fuzji. Pod koniec 2010 r. UOKiK zablokował przejęcie Energi przez PGE, które miało budżetowi przynieść ok. 7,5 mld zł. PGE odwołało się od decyzji.