Biznes Ludzie Pieniądze

Nowakowska: Balcerowicz uważa, że to politycy, nie OFE, rozsadzili finanse publiczne

Agata Nowakowska
07.02.2011 , aktualizacja: 10.02.2011 10:25
A A A Drukuj
Leszek Balcerowicz skrupulatnie podliczył, że od 2007 r. deficyt finansów publicznych "skoczył" o 6 pkt proc. Winowajcami są głównie politycy, których decyzje uszczupliły dochody państwa i podniosły wydatki.
Agata Nowakowska
Fot. Gazeta
Agata Nowakowska
Według wyliczeń przedstawionych niedawno przez Balcerowicza i jego Fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju, ów skok deficytu o 6 pkt proc. rozkłada się tak:

•  2,4 pkt proc. - wzrostu deficytu to koszt obniżki podatków (stawki PIT i ulga prorodzinna)

•  1,7 pkt proc. - koszt spowolnienia gospodarczego

•  0,5 pkt proc. - wzrost obsługi długu publicznego

•  0,4 pkt proc. - pogorszenie się salda w budżetach samorządów

•  0,3 pkt proc. - koszt podwyżek dla nauczycieli

•  0,2 pkt proc. - efekt zwiększenia wydatków inwestycyjnych (innych niż finansowane ze środków UE)

•  0,2 pkt proc. - wzrost transferów do OFE.

Finanse rozsadziły nam więc głównie decyzje podjęte jeszcze za rządów PiS - ale ramię w ramię z PO, która poparła obniżkę podatków i składek. Nieprawdą zaś jest, że zadłużamy się głównie z powodu inwestycji.

Odpowiedzią rządu Donalda Tuska na tę sytuację było m.in.: ograniczenie przechodzenia na wcześniejsze emerytury, zamrożenie progu podatkowego i podniesienie VAT. To zmniejszy nam deficyt o 2 pkt proc.

- Można szacować, że na koniec 2011 r. dług publiczny znajdzie się na granicy progu 55 proc. - czytamy w raporcie FOR "Jak przyspieszyć wzrost gospodarczy, uzdrowić finanse publiczne i dalej budować II filar emerytalny". Według wstępnych szacunków MF dług na koniec 2010 r. osiągnął 53,5 proc. PKB.

Według FOR propozycja rządu, by przekazywać do OFE tylko 2,3 proc. pensji, zmniejszy nasze potrzeby pożyczkowe raptem o 0,8 pkt proc.

Co proponuje Balcerowicz, byśmy nie zderzyli się ze ścianą 55-proc. zadłużenia? Przede wszystkim znaczące przyspieszenie prywatyzacji - w 2011 r. przychody z niej powinny wynieść 27 mld zł (rząd planuje pozyskanie 15 mld zł, choć na 2010 r. zaplanował 25 mld zł).

Według Balcerowicza sprzedaż pakietu akcji KGHM dałaby 10-11 mld zł (ale jak wiadomo, PO obiecała związkowcom, że tego nie zrobi), sprzedaż po 10 proc.: PKO BP to 5 mld zł, PZU - 3 mld zł, PGE - 4 mld zł.

Pozostałe propozycje Balcerowicza i FOR:

Pakiet emerytalny

•  stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat w latach 2012-21 (wzrost wieku emerytalnego kobiet o dziewięć miesięcy rocznie, a mężczyzn o trzy miesiące). W 2012 r. dałoby to 1 mld zł oszczędności, ale w już 2020 - 17,1 mld zł;

•  likwidacja uprzywilejowania emerytur górniczych przyniosłaby w 2012 r. 0,5 mld zł, za to w 2020 r. - 4,5 mld zł;

•  objęcie zamożniejszych rolników PIT-em i obowiązkiem płacenia składek do ZUS: to dałoby 1 mld zł w 2012 r. i 1 mld zł w 2020 r.;

•  włączenie funkcjonariuszy i żołnierzy do powszechnego systemu emerytalnego (rozpoczynających służbę od 2012 r.); co ciekawe - nie przyniesie to oszczędności przez najbliższe 15 lat;

•  reforma rent, tak by nie były one wyższe niż emerytury - w najbliższych latach przyniesie niewielkie oszczędności, w 2020 r. - ok. 0,9 mld zł.

Pakiet socjalny

•  wstrzymanie wydłużania płatnych urlopów macierzyńskich, obniżenie zasiłku chorobowego z 80 do 60 proc. (pierwsze trzy dni byłyby niepłatne), objęcie żołnierzy i policjantów systemem zasiłków chorobowych, tak jak w przypadku innych pracowników, obniżenie zasiłków opiekuńczych z 80 do 60 proc. (pierwsze trzy dni - niepłatne), obniżenie zasiłków dla bezrobotnych, likwidacja becikowego, obniżenie zasiłku pogrzebowego - to wszystko przyniosłoby 2,0 mld zł oszczędności, a w 2020 r. już 3,8 mld zł.

Pakiet administracyjny

•  utworzenie centrum usług wspólnych w administracji centralnej, racjonalizacja zakupu towarów i usług w administracji centralnej, podniesienie pensum nauczycieli do poziomu Finlandii (czyli w przypadku szkół podstawowych z 13,5 do 17,8 godzin tygodniowo) - to kolejne oszczędności rzędu 0,4 mld zł w 2011 r. i 13,1 mld zł w 2020 r.

Pakiet podatkowy

•  likwidacja ulgi prorodzinnej (ulga tylko dla najmniej zamożnych rodzin albo dla rodzin z co najmniej trójką dzieci), likwidacja ulgi na internet, likwidacja zwrotu części VAT za materiały budowlane, likwidacja obniżonej (8 proc.) stawki na usługi hotelarskie oraz dochody ze sprzedaży CO2 to dodatkowe zyski dla budżetu 0,85 mld zł w 2011 r. i aż 14,9 mld zł w 2020 r.

Balcerowicz podkreśla, że to jest tylko pewne menu, z którego rząd może wybrać to, co jest w stanie wykonać. Wie też, że nie wszystko da się przeprowadzić przed październikowymi wyborami. Te posunięcia sprawiłyby jednak, że nie trzeba byłoby szukać oszczędności w pieniądzach z OFE.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów