To efekt porozumienia podpisanego w czerwcu 2009 r. między Komisją Europejską a największymi producentami telefonów komórkowych. Jego inicjatorem był komisarz Günter Verheugen, który przyznawał, że ma w szufladzie sześć różnych ładowarek, bo przy zakupie każdego nowego telefonu, potrzebował nowej. W lutym w niemieckiej stacji radiowej Deutsche Welle Verheugen stwierdził wprost: - Moja cierpliwość się kończy!
Porozumienie podpisali producenci mający 90 proc. unijnego rynku. m.in.
Apple,
LG, Motorola,
Nokia, Research In Motion (RIM, producent BlackBerry),
Samsung,
Sony Ericsson. Za standardowe wyjście ładowarki uznano złącze micro-USB. Zgodnie z ustaleniami w przypadku telefonów, które nie mają odpowiedniego złącza, dozwolone jest zastosowanie adaptera.
Różne ładowarki to nie tylko niedogodności dla klientów, ale również produkcja odpadów: ładowarki są bowiem przez klientów wyrzucane, gdy nie pasują do nowych telefonów.
Wczoraj wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Antonio Tajani otrzymał prototyp uniwersalnej ładowarki od Bridget Cosgrave, dyrektor generalnej Digitaleurope, największego stowarzyszenia europejskiego przemysłu technologii cyfrowej.
- Teraz oczekujemy pojawienia się nowej ładowarki i kompatybilnych z nią telefonów komórkowych na półkach sklepowych. Wzywam sektor do jak najszybszego wprowadzenia ich na rynek, by umożliwić obywatelom w całej UE korzystanie z zalet uniwersalnej ładowarki tak szybko, jak to możliwe - mówi Tajani.