Biznes Ludzie Pieniądze

Sieciom handlowym w Bułgarii zarzucono porozumienia kartelowe

mawi, PAP
09.02.2011 , aktualizacja: 09.02.2011 17:02
A A A Drukuj
Bułgarska Komisja Obrony Konkurencji zarzuciła niektórym dużym zagranicznym i krajowym sieciom handlowym porozumienia kartelowe. Działają one na niekorzyść m.in. miejscowych producentów.
Według komunikatu opublikowanego na stronie internetowej komisji zarzuty dotyczą m.in. bułgarskich filii firm: Metro Cash and Carry, Kaufland, Billa, ale też dużych bułgarskich sieci Maxima i Piccadilly. Komisja ustaliła, że sieci pośrednio wymieniały informacje o cenach towarów, umawianych z tymi samymi dostawcami, a także o marketingowych strategiach. "Koordynowały swoje działania, stosując pionowe porozumienia (...) o cenach dostaw i dostępie do powierzchni handlowej" - napisano w komunikacie.

Komisja zajęła się tą sprawą po sygnałach, które do niej trafiły od krajowych producentów żywności i win. Skarżyli się oni na naciski dużych sieci handlowych oraz na niekorzystną - według nich - konkurencję importowanych artykułów żywnościowych.

Hipermarkety mają 60 dni na przedstawienie swoich kontrargumentów. W razie potwierdzenia zarzutu grozi im grzywna w wysokości 10 proc. ich rocznych obrotów.

W Polsce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ma na koncie m.in. wykrycie trwającego do 2006 r. nielegalnego porozumienia cenowego producenta farb i lakierów Akzo Nobel (wówczas Kujawska Fabryka Farb i Lakierów "Nobiles") z budowlanymi sieciami handlowymi: Castorama, Leroy Merlin, OBI i Praktiker. Kary uniknęła Castorama, bo przedstawiła nieznane wcześniej Urzędowi informacje dotyczące zmowy. Na pozostałe firmy UOKiK nałożył przed miesiącem kary. Akzo Nobel ma zapłacić 10,3 mln zł, Leroy Merlin - 28,4 mln zł, Praktiker - 13 mln zł, a Obi - 2,2 mln zł. Przedsiębiorcom przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos