Według prognoz eBaya przychody w 2013 r. wzrosną do 13-15 mld dol. W zeszłym roku wyniosły one 9,2 mld dol. Co interesujące, aukcyjny gigant prognozuje, że jego okrętem flagowym stanie się PayPal, system płatności internetowych (pobiera prowizję od transakcji), które dziś używa ponad 94 mln użytkowników.
Jak pisze
dziennik "The Wall Street Journal", do 2013 r. przychody PayPal mają się podwoić i przynieść spółce 6-7 mld dol. A jak mówi John Donahoe, szef eBaya, za trzy do pięciu lat płatności mogą się stać najważniejszą gałęzią koncernu, przynosząc mu większe zyski niż aukcje. Te ostatnie w ciągu najbliższych lat wzrosną raptem o 5-7 proc., z 5,7 mld dol. w ub.r. do 7-8 mld dol. w 2013 r.
Tak czy inaczej hasło "aukcyjny" już coraz mniej do eBaya przystaje - podobnie jak na Allegro, najpopularniejsze są oferty z już ustaloną ceną ("kup teraz"). Jak wylicza Donahoe, sprzedaż towarów na eBay właśnie tym kanałem rosła w 2010 r. w dwucyfrowym tempie. A aukcje? - Naszym celem jest je ustabilizować - mówi krótko szef eBaya cytowany przez "The Wall Street Journal".