W trzech ostatnich miesięcy 2010 r. zyski ze sprzedaży koncernu kosmetycznego L'Oréal wzrosły o 4,1 proc. i wypowiedzi szefa koncernu Jean-Paula Agona sugerują, że firmę czeka dobry okres. - Znów spodziewamy się zwiększenia udziałów w rynku - powiedział w czasie konferencji.
Mniej zachwyceni są inwestorzy, bo wzrost dochodów był 1 pkt proc. poniżej ich oczekiwań. Około godziny 14.30 kurs spółki na paryskiej giełdzie spadł o 4,5 proc. pod kreskę. A UBS obniżył rating firmy z "kupuj" do "neutralnego".
- Sądzimy, że ani w 2011 r. ani później L'Oréal nie wróci do czasów dawnej świetności - powiedział Reutersowi Sanford C. Bernstein ekspert z Andrew Wood.
Oliwy do ognia dolały lepsze prognozy wyników finansowe rywali: Estée Lauder i Elizabeth Arden. Mogą być one lepsze, głównie dzięki większej sprzedaży za granicą - w Rosji i Chinach.