Obecnie Komisja Europejska rozróżnia dwa typy regionów - biedne, gdzie PKB na mieszkańca wynosi poniżej 75 proc. PKB Unii, oraz bogate, w których PKB na osobę jest wyższe.
Do tych pierwszych szerokim strumieniem płyną fundusze strukturalne. Tylko w latach 2007-13 dostaną one około 40 mld euro rocznie, czyli 80 proc. budżetu przeznaczonego na politykę spójności. Te drugie muszą obejść się smakiem - co roku dostają około 9 mld euro.
Jak napisał portal
Euroactiv, Komisja Europejska chciałaby to zmienić i proponuje, aby od 2014 roku wprowadzić trzecią kategorię - regiony, o których nie można powiedzieć, że są biedne ani że są bogate. U "średniaków" PKB na mieszkańca wynosiłoby pomiędzy 75 a 90 proc. unijnego PKB.
W tej chwili najwięcej takich miejsc znajduje w Europie Zachodniej (Francji, Niemczech, Finlandii, Wielkiej Brytanii), ale zalicza się też do nich Mazowsze. W sumie zamieszkuje je 60 mln osób, czyli 12 proc. populacji Unii Europejskiej.
Zdaniem Johannesa Hahna, komisarza ds. polityki regionalnej, nowy system byłby bardziej sprawiedliwy i przejrzysty. Pomysł popiera też Danuta Hübner, przewodnicząca komisji rozwoju regionalnego w Parlamencie Europejskim. Do swojej propozycji Komisja będzie musiała przekonać jeszcze państwa członkowskie, które na razie nastawione są dość sceptycznie.