Zablokowanie na pół roku wdrożenia ultraszybkiego internetu przez spółki powiązane z Solorzem-Żakiem, a nawet całkowita zmiana układu sił na polskim rynku telekomunikacyjnym - takie konsekwencje może mieć wyrok, który zapadł w piątek w WSA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał wczoraj skargę PTC (operator sieci Era) na przetarg z 2007 r., w którym Urząd Komunikacji Elektronicznej przyznał rezerwację częstotliwości komórkowych dwóm firmom - CenterNetowi i Mobylandowi (dziś stoi za nimi jeden z najbogatszych Polaków - Zygmunt Solorz-Żak). PTC odpadła z przetargu, bo na jednej ze stron oferty... zabrakło parafki (choć był podpis).
Co teraz? - We wcześniejszych wyrokach zarówno WSA , jak i NSA przesądziły już, iż przetarg ten został przeprowadzony z rażącym naruszeniem prawa - mówi Andrzej Pomarański z biura prasowego PTC. - W tej sytuacji prezes UKE ma obowiązek go unieważnić i rozpisać całkowicie nowy przetarg.
- Będziemy musieli wrócić do przetargu i uwzględnić ofertę PTC - przyznaje prezes UKE Anna Streżyńska. Ale zaraz zaznacza: - Nie było tam kryteriów uznaniowych, tylko czysty algorytm. Z naszych obliczeń wynika, że uwzględnienie oferty PTC nie wpłynie na wynik i zwycięzcy powinni pozostać ci sami.
Wyrok WSA to poważny problem dla CenterNetu i Mobylandu. Sąd wstrzymał bowiem wykonanie decyzji UKE z 2007 r., czyli spółki nie mogą korzystać z częstotliwości do czasu ponownego rozstrzygnięcia przetargu. Postępowanie UKE może potrwać od czterech do sześciu miesięcy. - Poprawimy nasze rozstrzygnięcia jak najszybciej - zapewnia Streżyńska.
Ale CenterNet i Mobyland już od września 2010 r. oferują na tych częstotliwościach ultraszybki mobilny internet w technologii LTE o szybkości do 150 Mb/s, czyli o wiele szybszy od popularnych dziś mobilnych technologii GSM, UMTS i HSPA+. Obie spółki to operatorzy hurtowi, ale dzięki ich częstotliwościom Cyfrowy Polsat miał wkrótce zaoferować internet LTE.
Olga Zomer, rzecznik CP, zaznacza, że spółka nadal pracuje nad uruchomieniem testu konsumenckiego LTE na przełomie I i II kwartału. - Mamy nadzieję, że problemy proceduralne nie opóźnią wejścia Polski na ścieżkę rozwoju cywilizacyjnego, jaką gwarantuje szeroki dostęp do szybkiego internetu, a taką technologią jest LTE - zaznacza Zomer.
Co sądzi o tym Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej NFI Midas, właściciela CenterNetu?
- Będziemy prosić prezes UKE o przyspieszenie rozpatrzenia tego postępowania. Nie widzę powodu, żeby to trwało przez pół roku. Jestem przekonany, że pani prezes nie chciałaby, żeby skarb państwa poniósł straty z powodu wstrzymania prac. Jakby się nie udało, będziemy się zastanawiać - mówi "Gazecie" Solorz-Żak.