Las Vegas Sands - operator kasyn w Newadzie - jest w trakcie rozmów z lokalnymi władzami Madrytu i Barcelony na temat wybudowania hazardowego zagłębia, które będzie kosztować 10-15 mld euro. Hiszpańskie kasyna mają stworzyć ok. 180 tys. miejsc pracy.
- Chcę zrobić w Europie takie małe Las Vegas. Mam nadzieję, że będziemy mogli nazwać to miejsce "Europejskim Vegas" albo "Euro-Vegas" - powiedział Sheldon Adelson, szef Las Vegas Sands. - Rozważaliśmy ten pomysł jeszcze przed recesją, ale czekaliśmy z tym aż do zakończenia kryzysu. Teraz przyszedł ten czas - dodaje.
Plany operatora są dużym zaskoczeniem z powodu trudnej sytuacji hiszpańskiej gospodarki. W Hiszpanii ciągle panuje kryzys na rynku
nieruchomości, a bezrobocie utrzymuje się na poziomie 20 proc.
- Żadna prywatna firma nie zainwestowała tak dużej sumy. Należy wspomóc hiszpański rząd - powiedział Adelson. Wciąż nie wiadomo, gdzie dokładnie będzie ulokowana nowa inwestycja - operator kasyn prowadzi rozmowy z samorządami Barcelony i Madrytu. Dodaje jednak, że lokalne władze Walencji i Costa del Sol również zainteresowały się nowym przedsięwzięciem.