Agencje ratingowe obniżają oceny krajów, w których w ostatnim czasie wybuchły niepokoje społeczne. W poniedziałek Fitch obniżył rating Libii, a Standard & Poor's - Bahrajnu
Antyrządowe zamieszki w Libii w ostatnich dniach pochłonęły już kilkaset ofiar. Z powodu niepokojów w Libii na giełdach zachodniej Europy dominowały dziś nawet 1-2-proc. spadki. Ceny ropy wystrzeliły w górę. Inwestorzy obawiają się, że zamieszki spowodują przerwanie dostaw ropy od czwartego w Afryce producenta tego surowca.
Fitch obniżył rating Libii z poziomu BBB plus do BBB i ostrzegł, że jeśli sytuacja się szybko nie uspokoi, możliwe są kolejne obniżki oceny wiarygodności kredytowej tego kraju. Charles Seville, dyrektor w Fitch, ocenił, że obniżka odzwierciedla "erupcję ryzyka politycznego". Protestujący w Libanie domagają się odejścia rządzącego Libią od 42 lat Muammara Kaddafiego. Fitch obawia się, że zamieszki przerwą dostawy ropy z Libii, która jest dla tego kraju istotnym źródłem dochodów.
Tymczasem inna agencja - Standard & Poor's, obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Bahrajnu, w którym też od kilku dni trwają zamieszki antyrządowe. Rating kraju spadł z A do A minus.