- Zakłady ubezpieczeń nie wezmą na siebie dodatkowego kosztu. Składki będą musiały wzrosnąć - mówi prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń Jan Grzegorz Prądzyński. - Taki podatek obciąża bezpośrednio podatnika, nie jest przerzucalny. PIU próbuje znaleźć sojuszników w oporze przeciw podatkowi w postaci klientów - komentuje Beata Szydło z PiS-u.
Przygotowany przez PiS projekt opodatkowania niektórych instytucji finansowych może być głosowany jeszcze w tym tygodniu, podczas najbliższego posiedzenia Sejmu. Podstawą opodatkowania ma być suma aktywów danej instytucji, a stawka podatku ma wynosić 0,39 proc. podstawy opodatkowania. Wpływy od podatku miałyby stanowić dochód skarbu państwa. - Podstawowym argumentem za wprowadzeniem podatku jest konieczność uzdrowienia finansów państwa - powiedziała nam Beata Szydło z PiS-u.
Własny projekt opodatkowania instytucji finansowych przygotowuje też Ministerstwo Finansów. Nie chce o nim mówić. - W przypadku decyzji rządu o wprowadzeniu podatku bankowego wpływy z niego będą skierowane do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, a nie do budżetu państwa - zapewniła nas rzeczniczka MF Magdalena Kobos.
Banki już wcześniej protestowały przeciwko nowemu podatkowi. Przyznawały, że takie podatki funkcjonują w niektórych krajach, ale tylko w tych, w których banki korzystały z pomocy publicznej. W Polsce żadnej instytucji finansowej budżet nie musiał wspierać.
Teraz do protestów dołączyły towarzystwa ubezpieczeniowe.
- To działanie podyktowane chwilą, któremu należy zdecydowanie stawić opór - mówił na poniedziałkowej konferencji prezes PIU Grzegorz Prądzyński. Przestrzegł, że wprowadzenie podatku doprowadzi do podwyższenia składek, co obniży skłonność Polaków do ubezpieczania się. - Teraz jedynie jedna piąta Polaków, którzy mają obowiązkowe OC, decyduje się na autocasco. Tylko 20 proc. domów i mieszkań w Polsce jest ubezpieczonych - mówił Prądzyński. Udział ubezpieczeń w PKB w Polsce jest dwukrotnie niższy niż w 15 krajach "starej" UE i wynosi 3,8 proc.
- W Europie i na świecie opodatkowanie aktywów instytucji finansowych nie dotyczy rynku ubezpieczeniowego. Wyjątkiem, gdzie taki podatek od ubezpieczycieli wprowadzono, są Węgry. - Ale czy my koniecznie chcemy iść w kierunku Węgier i czy to jest dla nas przykład? Moja odpowiedź brzmi "nie" - powiedział prezes PIU.