Biznes Ludzie Pieniądze

W Belgii pracownicy strajkują przeciwko zbyt niskim podwyżkom płac

ania, PAP
04.03.2011 , aktualizacja: 04.03.2011 11:19
A A A Drukuj
Blokady na drogach, komunikacja miejska nie kursuje lub jest zakłócona, zamknięte niektóre fabryki, supermarkety, banki i urzędy. W Belgii trwa w piątek strajk dwóch central związkowych przeciwko za małym według nich podwyżkom płac zapowiedzianym przez rząd
Najwięcej kłopotów sprawiły Belgom blokady urządzone przez strajkujących na zjazdach z autostrad i węzłach drogowych. Strajkujący ustawili przeszkody i przepuszczają samochody na zmianę, co spowodowało korki i złość kierowców, którzy rano spieszyli się do pracy w dużych miastach.

W niektórych rejonach kraju komunikacja miejska nie działa wcale. W Brukseli kursuje metro, ale z dużo mniejszą częstotliwością niż na co dzień. Jeśli chodzi o tramwaje i autobusy, to w ograniczonym zakresie obsługiwanych jest tylko kilka najbardziej uczęszczanych linii.

Ładna pogoda sprawiła, że część mieszkańców stolicy przesiadła się na rower: władze zapewniają, że miejski system automatycznego wypożyczania rowerów działa bez zakłóceń, bo do jego obsługi skierowano dodatkowy personel.

Socjalistyczna centrala związkowa FGTB tłumaczy protest "niemożliwą do zaakceptowania blokadą płac". Chodzi o to, że w ramach obowiązującej w Belgii indeksacji płac rząd zgodził się na ich podwyżkę w latach 2011-12 tylko o 0,3 proc. ponad inflację.

Sekretarz generalna FGTB Anne Demelenne tłumaczyła: - Pracodawcy nie wysłuchali tego, co mamy im do powiedzenia. Jej zdaniem konieczne są większe podwyżki, które będą odzwierciedlały wzrost wydajności pracy.

FGTB przy okazji protestuje przeciwko propozycjom Niemiec, by w ramach wyrównywania konkurencyjności w strefie euro i zbliżania polityk gospodarczych takie kraje jak Belgia czy Luksemburg zrezygnowały z automatycznej indeksacji płac. Mimo konieczności cięć w budżecie po kryzysie rząd w Brukseli stoi w obronie tego mechanizmu, twierdząc, że jest to jeden z fundamentów belgijskiego modelu społecznego.

Część delegacji branżowych w ramach FGTB opowiada się za "całkowitą blokadą" Brukseli 24 marca, kiedy odbędzie się szczyt UE, na którym mają m.in. zapaść decyzje dotyczące zacieśnienia koordynacji gospodarczej. Decyzja o tym, czy blokada lotnisk, dróg i autostrad, a także komunikacji miejskiej i kolejowej rzeczywiście nastąpi, ma zapaść w przyszłym tygodniu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos