"Oświadczam, że wyrażam zgodę na gromadzenie i przetwarzanie moich danych osobowych przez organizatorów konkursu pod nazwą (...) zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych". Takie oświadczenie podpisuje każdy, kto chce wziąć udział w programie lojalnościowym, gdy robi zakupy przez internet czy wysyła swoje
CV do serwisu z ofertami pracy.
Od najbliższego poniedziałku taką zgodę konsument będzie mógł odwołać. - Jest to zmiana, która uchyla dotychczasowe wątpliwości - twierdzi mec. Anna Kobylańska z kancelarii CMS Cameron McKenna.
Dlaczego? Zdaniem dr. Wojciecha Wiewiórowskiego, generalnego inspektora ochrony danych osobowych, do tej pory kwestia odwołania zgody stwarzała pewne problemy. Znacząca liczba firm uważała, że jeżeli ktoś wyraził zgodę na przetwarzanie danych osobowych, to jest to zgoda na wieki. Gdy dochodziło do sporu na tym tle, należało wnieść sprawę do sądu cywilnego.
Sądy zazwyczaj przychylały się do wniosków konsumentów. Ale podobnych spraw było bardzo niewiele. - Zazwyczaj klienci rezygnowali ze swoich praw i nie szli z tym problemem do sądu - dodał mec. Tomasz Niedziński z kancelarii prawniczej Tomasz Niedziński i Wspólnicy. - Po prostu nie chciało się im tego robić.
Od poniedziałku GIODO będzie mógł też nakładać kary na osoby i przedsiębiorców, którzy nie zastosują się do jego decyzji. Dotychczas był bezsilny. - GIODO nie dostaje takiego środka jak UOKiK, czyli nie może bezpośrednio karać za nieprawidłowe działanie. Dopiero kiedy firma dobrowolnie nie wykonuje decyzji, to wtedy GIODO może nałożyć grzywnę w celu przymuszenia - mówi mec. Kobylańska.
Wysokość takiej grzywny wobec osoby fizycznej będzie mogła wynosić maksymalnie 10 tys. zł, a wobec firmy - 50 tys. zł. W przypadku wielokrotnego nakładania kar łącznie kwota nie będzie mogła przekraczać: 50 tys. zł w odniesieniu do konsumentów oraz 200 tys. zł w odniesieniu do firm. Ponadto GIODO będzie mógł tworzyć jednostki zamiejscowe. - Dzięki temu kontrole nie będą skupione na podmiotach mających siedzibę w Warszawie - powiedziała mec. Kobylańska.
GIODO będzie mógł także wystosować zapytanie do przedsiębiorcy w związku z przetwarzaniem przez niego danych klientów. - Czyli GIODO jeszcze przed kontrolą będzie mógł "rozpoznać teren" i zorientować się, jaki jest stan faktyczny - ocenia mec. Kobylańska.
Problem nieprzestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych dotyczy przede wszystkim firm marketingowych i firm sprzedaży wysyłkowej. Jednak w rozmowie z nami takie spółki twierdziły, że wejście w życie nowelizacji nie jest dla nich żadnym problemem, ponieważ postępowały zgodnie z prawem, umożliwiając odwołanie zgody na przetwarzanie danych osobowych.