Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja i Norwegia szykują się do energetycznych interesów w Arktyce

Andrzej Kublik
07.03.2011 , aktualizacja: 08.03.2011 11:09
A A A Drukuj
W ciągu miesiąca Rosja zamierza ratyfikować umowę z Norwegią o rozgraniczeniu wód na Morzu Barentsa i Oceanie Lodowatym. A w Norwegii urząd objęła nowa minister ds. ropy, bardziej zainteresowana eksploatacją arktycznych złóż niż jej poprzednik.
- W Rosji zaczyna się proces ratyfikacji umowy z Norwegią i planujemy rozwiązać tę kwestię w ciągu miesiąca - powiedział w poniedziałek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow po rozmowach w Kaliningradzie z szefem norweskiej dyplomacji Jonasem Gahr Stoere. Chodzi o umowę o granicach wyłącznych stref ekonomicznych na akwenach o powierzchni 175 tys. km kw., o które Oslo i Moskwa spierały się od 40 lat. Umowę o podziale granic na Morzu Barentsa i Oceanie Lodowatym prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew i premier Norwegii Jens Stoltenberg uzgodnili w kwietniu zeszłego roku w Oslo i podpisali we wrześniu zeszłego roku w Murmańsku.

Już przed miesiącem parlament Norwegii jednogłośnie ratyfikował umowę graniczną z Rosją, ale Moskwa dotąd tego nie zrobiła - choć projekt ustawy o ratyfikacji umowy już pod koniec stycznia był w porządku obrad Dumy, niższej izby rosyjskiego parlamentu. Powodów zwłoki Moskwa nie wyjaśniła.

Po zatwierdzeniu umowy zniesione zostanie obowiązujące od 30 lat moratorium na podmorskie wiercenia na spornych akwenach. Zdaniem ekspertów w tym rejonie Arktyki mogą się znajdować wielkie złoża gazu i ropy naftowej.

Oslo jest bardzo zainteresowane eksploatacją tych bogactw, bo tradycyjne złoża ropy i gazu u brzegów Norwegii pod dnem Morza Północnego stopniowo wyczerpują się. Mimo intensywnych poszukiwań nie znaleziono nowych znaczących złóż w tym rejonie i zdaniem ekspertów trzeba ich szukać w rejonach arktycznych, np. w pobliżu archipelagu Lofoty na północy Norwegii.

Wierceniom na tych akwenach sprzeciwiał się dotychczasowy minister ds. ropy naftowej Terje Riss-Johansen. Jednak w ostatni piątek podał się on do dymisji. Przez kilka miesięcy Riis-Johansen był krytykowany przez ekologów za opóźnianie budowy instalacji CCS, czyli zbiornika dwutlenku węgla, a także za zgodę na ułożenie kabla energetycznego w poprzek jednego z fiordów. Dodatkowo Riis-Johansen był krytykowany za przyznanie koncesji na produkcję energii dwóm spółkom, które miały przekazać nielegalne dotacje partii ministra.

Nowym norweskim ministrem ds. ropy został 34-letni Ola Borten Moe, wnuk byłego premiera Norwegii Per Bortena, uchodzący za wschodzącą gwiazdę norweskiej polityki.

W pierwszych wypowiedziach nowy minister nie wykluczył, że zgodzi się na wiercenia w pobliżu Lofotów, gdy w 2013 r. zakończy się moratorium na taką działalność.

Właśnie w 2013 r. do Norwegii dopłyną dwa pierwsze statki do głębokich podmorskich wierceń, które w ostatni piątek norweska firma Aker Drilling zamówiła za ponad 1 mld dol. w stoczniach koreańskiego koncernu Daewoo. Te statki będą wyposażone w urządzenia, pozwalające wiercić na głębokość do 12 000 m pod dnem morza. Firma Aker Drilling stwierdziła, że wysokie dziś ceny ropy naftowej na świecie zachęcają do poszukiwania podmorskich złóż w Arktyce.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy