Pomysł Europejskiego Sądu Patentowego jest niezgodny z prawem - uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości. - Cieszymy się, że ETS ma swoje zdanie, ale ono nie powinno mieć wpływu na działania państw członkowskich - mówi Komisja Europejska.
We wtorek Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał negatywną opinię w sprawie planów powołania Europejskiego Sądu Patentowego. - Taki sąd jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej - stwierdzili sędziowie ETS. - Utworzenie go oznaczałoby albo pozbawienie sądów i trybunałów krajowych ich mocy, albo miałyby one obowiązek prosić sąd o wydanie orzeczenia - dodali.
Zdaniem ETS taki sąd działałby poza systemem prawnym i instytucjami Wspólnoty. Co więcej, mógłby interpretować, a nawet tworzyć nowe unijne przepisy. Z pomysłem powołania Europejskiego Sądu Patentowego wyszła Rada Unii Europejskiej. W założeniu ta nowa instytucja, utworzona przez część państw Unii oraz krajów należących do Europejskiej Konwencji Patentowej jako część wspólnotowego systemu patentowego, miałaby rozstrzygać spory związane z ochroną własności intelektualnej w Europie.
"Bardzo dokładnie analizujemy uwagi wniesione przez Trybunał i wraz z Radą UE i państwami członkowskimi będziemy pracować, żeby jak najszybciej znaleźć najlepsze rozwiązanie, które jest w interesie systemu patentowego i jego użytkowników" - napisano w komunikacie KE.
Jednocześnie Komisja zastrzega, że opinia Trybunału nie powinna wpływać na ostateczną decyzję państw członkowskich w sprawie ochrony patentowej w Europie. "Utworzenie jednolitej ochrony patentowej jest czymś odrębnym od utworzenia Europejskiego Sądu Patentowego. Ważne, aby po latach dyskusji na temat unijnego patentu doprowadzić do szybkiego i skutecznego rozwiązania dzięki wzmocnionej współpracy" - stwierdziła Komisja.
Od dłuższego czasu Bruksela stara się przyspieszyć prace nad unijnym patentem, ponieważ wierzy, że mogłoby to obniżyć koszty działalności gospodarczej i ułatwić jej prowadzenie. Dziś przedsiębiorca, który chce otrzymać patent uznawany w krajach unijnych, musi się liczyć z wydatkiem ponad 18 tys. euro. Większość tej sumy stanowią koszty tłumaczeń. Dla porównania: uzyskanie patentu w Stanach Zjednoczonych kosztuje mniej niż 2 tys. dol.
Na razie pomysł europejskiej ochrony patentowej blokują Hiszpania i Włochy. Kością niezgody jest wybór języka. Według wstępnych propozycji unijny patent byłby spisywany w jednym z trzech języków: angielskim, francuskim lub niemieckim. Włosi i Hiszpanie chcą jeszcze dodać możliwość wyboru swoich języków. Aby ominąć sprzeciw Madrytu i Rzymu, Komisja wraz z kilkoma państwami proponuje, aby wprowadzić nowe regulacje na drodze wspomnianej "wzmocnionej współpracy". Polega ona na tym, że grupa krajów (co najmniej dziesięć) decyduje się wprowadzić u siebie dodatkowe przepisy.
W najbliższy czwartek ministrowie gospodarki państw członkowskich mają podjąć decyzję, co dalej z europejskim patentem.