Kryzys finansowy? Gdzie? - pyta
niemiecki "Spiegel". Po turbulencjach na światowych rynkach liczba miliarderów na całym świecie jeszcze nigdy nie była tak duża. Najwięcej bogaczy mieszka w Chinach i Rosji, kolejno 115 i 101 osób. Na całym świecie magazyn "Forbes" znalazł aż 1210 miliarderów, czyli prawie 200 więcej niż rok temu.
Czołówka rankingu pozostała niezmieniona: meksykański potentat Carlos Slim (74 mld dol.), założyciel Microsoftu Bill Gates (56 mld dol.) oraz inwestor Warren Buffet (50 mld dol.).
Coroczne zestawienie magazynu pokazuje nie tylko, kto ile posiada, ale także, jakimi trendami rządzi się światowa gospodarka.
- Dziesięć lat temu połowa miliarderów pochodziła ze Stanów Zjednoczonych. Obecnie jest to jedna trzecia - wyjaśnia Steve Forbes, dodając, że Europa z kolei ma mniej miliarderów niż Azja. W pierwszej dziesiątce znalazło się tylko dwóch Europejczyków: prezes koncernu Louis Vuitton Bernard Arnault (41 mld dol.) oraz Amancio Ortega, współzałożyciel Inditex (31 mld dol.).
Sytuacja zmienia się również w miastach. Stolicą bogaczy nie jest już Nowy Jork, ale Moskwa. Liczba rosyjskich miliarderów wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim z 62 do 101 osób, z czego 79 z nich mieszka w stolicy. Aż 15 miliarderów z pierwszej setki magazynu "Forbes" pochodzi z Rosji, jest to największa liczba spośród wszystkich krajów BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), a jak zauważa
agencja Reuters, większa także od przedstawicieli Arabii Saudyjskiej.
Zaskoczeniem - według "Spiegel" - jest odcięcie Japonii. Gazeta przypomina, że jeszcze dwie dekady temu to Japonia zdaniem ekspertów miała dominować na arenie gospodarczej.