Biznes Ludzie Pieniądze

Gospodarowanie odpadami: przedsiębiorcy unikną kary. Za duża skala nadużyć

Lech Bojarski, Poznań
19.03.2011 , aktualizacja: 18.03.2011 20:53
A A A Drukuj
Dziesiątki tysięcy przedsiębiorców w całym kraju nie rozliczyło się w terminie z gospodarowania odpadami. Wszystkim należy się kara po 10 tys. zł. Ale większość może spać spokojnie - urzędnicy nie są w stanie przerobić tylu spraw.
Kilkaset tysięcy przedsiębiorców w Mazowieckiem będzie musiało zapłacić po 10 tys. zł kary za brak sprawozdania o odpadach odprowadzonych w 2009 r.
Fot. Michał Włoszczyk / Agencja Gazeta
Kilkaset tysięcy przedsiębiorców w Mazowieckiem będzie musiało zapłacić po 10 tys. zł kary za brak sprawozdania o odpadach odprowadzonych w 2009 r.
Prowadzisz sklepik osiedlowy, gabinet dentystyczny, warsztat albo małą firmę komputerową? Nie wystarczy, że zgodnie z przepisami pozbywasz się odpadów. Nawet jeśli masz niewiele opakowań po jogurtach albo kilka zużytych tonerów, a do tego przekazujesz je odpowiedniej firmy recyklingowej. Musisz się jeszcze z nich rozliczyć, inaczej dostaniesz karę 10 tys. zł. Ustawa o odpadach mówi jasno: raz w roku trzeba składać sprawozdanie na temat faktycznie wytworzonych odpadów do marszałka województwa.

Z obowiązku zwolnieni są jedynie przedsiębiorcy, którzy wytwarzają tylko odpady komunalne, czyli takie, jakie powstają w gospodarstwach domowych. Choć przepis wszedł w życie w 2001 r., to przedsiębiorcy niespecjalnie się nim przejmowali. Bo nie było żadnych narzędzi egzekucji. Ale okazało się, że Komisja Europejska wymaga od nas lepszych danych o gospodarce odpadami, więc aby zdyscyplinować firmy, w ub.r. Sejm znowelizował ustawę. I każdy, kto nie składa w terminie sprawozdania o odprowadzaniu odpadów, ma być ukarany - okrągłymi 10 tys. zł. A termin rozliczenia za 2010 r. minął 15 marca.

W Polsce zarejestrowanych jest prawie 4 mln firm. Ile z nich powinno przedstawiać sprawozdania o odpadach? Nie wiadomo. - Każdy musi ocenić sam, czy wytwarza odpady - mówi Hanna Grunt, dyrektor departamentu ochrony środowiska w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu. W Wielkopolsce działa ok. 360 tys. przedsiębiorstw, Grunt szacuje, że rozliczaniu podlega co najmniej połowa. A ile rzeczywiście to robi? Średnio w ostatnich latach - tylko 7 tys.

Jerzy, właściciel jednoosobowej firmy w branży komputerowej w Poznaniu, nie ma pojęcia, że on też musi pisać sprawozdanie. Ma drukarki, więc wytwarza zużyte tonery po tuszu. Powinien nie tylko podpisać umowę z firmą utylizującą tego typu odpady, ale i co roku wykazywać w sprawozdaniu, ile ich wytworzył. - To jakiś absurd, kiedy pracowałem w większej firmie, ona rzeczywiście miała taką umowę. Ale nie sądziłem, że przy tak małej działalności jak moja też muszę robić zestawienia dla urzędu - dziwi się.

Są jednak i tacy, co doskonale wiedzą o obowiązku, ale celowo go ignorują. Krzysztof, szef firmy z branży elektrotechnicznej w Wielkopolsce: - Mam podpisaną umowę z firmą recyklingową i zgodnie z przepisami pozbywam się odpadów. Ale kiedy popytałem, co z tymi sprawozdaniami u znajomych, którzy mają dobre kontakty w urzędzie, usłyszałem: tego lepiej nie ruszać.

Dlaczego przedsiębiorcy nie chcą się rozliczać z odpadów? Po pierwsze, każdy, kto to zrobi teraz, od razu dostaje karę za brak sprawozdania za rok 2009. Po drugie, kiedy firma już raz się ujawni, to automatycznie trafia do urzędowych rejestrów i naraża się na kolejne kary w przyszłości. Wystarczy, że za rok np. złoży dokumenty po terminie.

O karach zrobiło się jednak głośno i już widać, że sprawozdań będzie w tym roku rekordowo dużo. W Łódzkiem w ub.r. było ich 4,5 tys. - Teraz będzie o wiele więcej, jeszcze napływają pocztą kolejne zestawienia - mówią urzędnicy z Łodzi. Wielkopolska ma już ok. 16 tys. sprawozdań o odpadach.

A cała reszta? Na tysiące firm urzędnicy nałożą tysiące kar? Nie ma na to szans. Po pierwsze, urzędnicy nie wiedzą, komu kara się należy, chyba że przedsiębiorca już wcześniej się rozliczał z odpadów. - Poza tym, żeby nałożyć karę, trzeba mieć decyzję administracyjną. A żeby mieć decyzję, trzeba wszcząć postępowanie, i to trwa - wylicza dyr. Grunt.

- To jest prawo napisane w zły sposób. Ma charakter parapodatkowy, a pisali je ludzie zajmujący się ochroną środowiska. I wyszło coś, co jest nieegzekwowalne - uważa Radosław Piekarz, redaktor naczelny portalu Greentaxes.pl specjalizującego się w tematyce podatków i opłat ekologicznych. - Do samego wszczynania postępowań w celu nałożenia kar musielibyśmy zatrudnić armię urzędników - dodaje.

Jak dotąd najwięcej firm za brak sprawozdań za 2009 r. ukarano w Łódzkiem - 177. - To bolesna kara, która wywołała spory oddźwięk, wpłynęły odwołania. Marszałek zdecydował się więc np. rozłożyć przedsiębiorcom spłatę w ratach na 5 lat - informuje Jacek Grabarski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. W innych regionach dopiero trwają postępowania administracyjne - na Dolnym Śląsku ok. 70, w Wielkopolsce ok. 100.

Konwent marszałków zwrócił się już do ustawodawcy o zmiany w przepisach. A w rządowym centrum legislacji trwają prace nad nowelizacją ustawy o odpadach. - Jedna ze zmian będzie dotyczyć zróżnicowania stawek kar, w zależności np. od typu odpadów czy wielkości przedsiębiorstwa - mówi Magda Sikorska, rzecznik Ministerstwa Środowiska.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów