Biznes Ludzie Pieniądze

Kryzys opustoszył Detroit. Kiedyś stolica motoryzacji - dziś prawie pustynia

mapi
25.03.2011 , aktualizacja: 26.03.2011 09:30
A A A Drukuj
W ciągu ostatniej dekady liczba mieszkańców Detroit zmniejszyła się o ponad 237 tys. osób. Obecnie w mieście, które kiedyś dzięki wielkim fabrykom największych koncernów samochodowych liczyło nawet 2 mln mieszkańców, mieszka tylko 713,7 tys. osób, czyli tyle, ile w 1910 roku.
Zamknięta fabryka General Motors
Fot. Paul Sancya AP
Zamknięta fabryka General Motors
Opublikowane w tym tygodniu dane ze spisu powszechnego zaszokowały rajców Detroit. Wynika z nich, że w miasto ma obecnie tylko 713, 7 tys. mieszkańców, czyli o ponad 25 proc. mniej niż dekadę temu. W ciągu dziesięciu lat miasto opuściło 237 tys. osób, głównie Afroamerykanów z klasy średniej, którzy masowo zaczęli przenosić się na przedmieściach i do sąsiednich hrabstw. Burmistrz Dave Bing przyznał, że spodziewał się spadku populacji, ale zakładał, że w mieście mieszka przynajmniej 800 tys. ludzi.

Liczba mieszkańców Detroit spada systematycznie od lat 50. XX wieku. Detroit liczyło wówczas 2 mln mieszkańców i było piątym największym miastem w USA po Nowym Jorku, Chicago, Filadelfii i Los Angeles. Głównym powodem malejącej populacji miasta były kolejne zamykane fabryki, rosnące bezrobocie i problemy wielkich koncernów samochodowych, które mają w tym mieście swoje siedziby.

Efektem malejącej populacji jest liczba opuszczonych domów na terenie miasta - obecnie jest to ponad 80 tys. budynków, w których nikt nie mieszka.



- Wciąż będziemy tracili mieszkańców, jeśli nie wprowadzimy poważnych zmian w naszej kulturze. Musimy sprawić, aby miasto było bezpieczne, musimy poprawić naszą ofertę mieszkaniową i poziom usług komunalnych. To nasze priorytety - powiedział burmistrz Bing po ogłoszeniu danych.

Detroit to niejedyne miasto, które w ciągu ostatniej dekady poważnie się wyludniło. Według danych spisu powszechnego najbardziej zmniejszyła się populacja Nowego Orleanu, z którego w ciągu dziesięciu lat wyprowadziło się 140,8 tys. ludzi (obecnie miasto ma 343 tys. mieszkańców). Skurczyły się też Cleveland (o 81 tys.), Cincinnati (34 tys.), Pittsburgh i St. Louis, a spośród największych amerykańskich miast największy odpływ ludności zanotowano w Chicago (spadek o 200 tys. osób, obecnie mieszka w tym mieście 2,695 mln ludzi).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów