Koniec z ptaszkowaniem i ukrytymi opłatami, maksymalnie 30 dni na zrealizowanie zamówienia i 14 dni na rezygnację - to część regulacji zawartych w dyrektywie o prawach konsumentów, którą wczoraj przyjął Parlament Europejski.
- Niedawno kupowałam w internecie czajnik i od razu wyskoczyły mi zaznaczone dodatkowe produkty. Ja się nie nabrałem, ale co z osobami, które mają mniejsze doświadczenie w internecie - mówi europoseł Adam Bielan, który brał udział w pracach nad dyrektywą o prawach konsumentów. Zgodnie z przepisami przyjętymi wczoraj przez PE takie ptaszkowanie, czyli automatyczne zaznaczanie dodatkowych opcji przy zakupach internetowych, będzie zakazane. Zakazane też będą praktyki, które stawiają klienta na słabszej pozycji, nieumieszczanie danych teleadresowych sklepu i ukryte opłaty. Przed kliknięciem na "kupuję" klient pozna końcową cenę. Na zwrot zakupionego towaru bez podawania powodu nabywca będzie miał 14 dni. Wyjątkiem są towary lub usługi dostarczane w formie cyfrowej. W ciągu następnych 14 dni sprzedawca będzie musiał oddać pieniądze i pokryć koszty przesyłki, jeśli wartość zakupów przekroczyła 40 euro. O prawie do zwrotu ma informować sprzedawca. Jeśli tego nie zrobi, okres wydłuży się do miesiąca lub trzech. Zamówienie niezależnie, czy składane w zwykłym sklepie, czy internetowym, ma być zrealizowane w ciągu 30 dni. Nie zostanie - klient może zrezygnować z niego.
- Dyrektywa harmonizuje prawo. Dzięki temu zwiększy się handel w internecie, też transgraniczny - mówi Bielan.
Teraz dokument musi zostać zaakceptowany przez Radę UE. Potem państwa członkowskie będą miały dwa lata na wdrożenie przepisów.