Jak podaje agencja Bloomberg, w ostatnich pięciu latach to największa transakcja wśród amerykańskich firm świadczących usługi internetowe. Zgodnie z porozumieniem zarząd GSI ma 40 dni na ewentualne przedstawienie kontrofert - jeśli pojawi się oferta wyższa niż 2,4 mld dol., eBay ma prawo ją wyrównać.
Za każdą akcję GSI eBay chce zapłacić 29,25 dol. - o 51 proc. więcej niż piątkowy kurs zamknięcia spółki. W gotówce eBay chce zapłacić 1,96 mld dol., ponad pół miliarda - w akcjach.
Co kupuje eBay? GSI powstało w 1995 r. jako Global Sports Incorporated, skupiało się na sprzedaży akcesoriów sportowych oraz witamin i odżywek. Ale trzon jego biznesu to tworzenie rozwiązań e-handlu dla innych, tradycyjnych koncernów. GSI Commerce ma ok. 500 klientów, są wśród nich m.in. Timberland, RadioShack, Toys "R" Us,
NBA, NFL, Sports Authority, iRobot czy
Calvin Klein.
Oferuje w zasadzie pełen wachlarz e-commerce: od stworzenia i prowadzenia e-sklepów po marketing, obsługę klienta, płatności czy dostawy. Poza sklepami sportowymi ma też np. serwis Rue La La z wyprzedażami odzieżowymi (tylko na zaproszenie, polski klon to Bao Bao). GSI ma też podobne oferty do Amazona - jak ShopRunner.com, który w zamian za roczny abonament w wysokości 79 dol. oferuje klientom bezpłatną dostawę w ciągu dwóch dni, a także bezpłatny zwrot towaru z wszystkich partnerskich e-sklepów.
eBay chce się częściowo pozbyć aktywów GSI - sportowe e-sklepy obsługiwane przez firmę oraz 70 proc. udziałów w ShopRunner i Rue La La mają trafić do nowo utworzonego holdingu, którym ma pokierować Michael Rubin, założyciel i szef GSI.