Biznes Ludzie Pieniądze

Samowolka z klonowaną żywnością

Katarzyna Zachariasz
30.03.2011 , aktualizacja: 29.03.2011 22:26
A A A Drukuj
Parlament Europejski i Rada UE nie osiągnęły porozumienia sprawie tzw. nowej żywności. Efekt - nie ma reguł, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby do sklepów trafiały produkty ze sklonowanych zwierząt lub z nanoelementami.
Dolly, słynna sklonowana owca, w wieku siedmiu miesięcy
Fot. PAUL CLEMENTS ASSOCIATED PRESS
Dolly, słynna sklonowana owca, w wieku siedmiu miesięcy
SONDAŻ
Czy obawiasz się żywności modyfikowanej genetycznie?

tak
nie
nie mam wiedzy na ten temat

Poddajemy się - stwierdzili przedstawiciele PE i Rady po blisko trzech latach rozmów w sprawie dyrektywy o "nowej żywności".

"Nowa żywność" to produkty opracowane z użyciem nowoczesnych technologii, np. klonowania lub nanotechnologii, a także egzotyczne produkty, wcześniej nieznane w Europie. Nanotechnologia pozwala np. "opakować" warzywa cienką warstwą wosku (są dłużej świeże), albo obniżyć w nich zawartość tłuszczu.

- Nie udało się dojść do porozumienia, bo Parlament nie patrzy ani na praktyczne skutki obowiązkowego metkowania, ani na to, że jest to technicznie nie do wykonania - stwierdziła Rada.

- Rada nie popiera działań, które chronią konsumentów - odpowiedzieli europosłowie.

Negocjacje rozbiły się o kwestię potomstwa klonowanych zwierząt. Parlament chciał umieszczać informacje o pochodzeniu na produktach otrzymanych z takich zwierząt. Rada obawia się, że obowiązkowe oznakowanie doprowadzi do wojny handlowej z krajami, które nie mają takich przepisów (np. USA).

Z braku porozumienia aktualne pozostają regulacje z 1997 r., które nie przystają do współczesności. Nie ma w nich ani słowa o nanotechnologii, ani o klonowaniu. Według KE sprzedaż żywności ze sklonowanych zwierząt wymaga specjalnej zgody, ale już produkty z ich potomstwa nie są "nową żywnością", więc można je wprowadzać. - Klonowanie wykorzystuje się do hodowli. Nikt nie wyda 100 tys. euro na klonowanego byka, by potem przerobić go na hamburgery - mówi Christopher Coakley z biura prasowego PE.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów