Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna wyjął "z szuflady" projekt ustawy w tej sprawie, który cztery miesiące temu wniosła do Sejmu
Platforma Obywatelska. Posłanka Bożenna Bukiewicz, która kieruje pracami grupy posłów PO, wyjaśnia, że w tym czasie trwały konsultacje.
Kluczowa była opinia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Dlaczego? Podstawą ceny sprzedaży ma być wartość rynkowa mieszkań. Oczywiście TBS-y i spółdzielnie będą musiały zwrócić do BGK wszystkie pieniądze, które włożyło państwo w budowę mieszkań (kredyt z odsetkami i jego umorzoną część oraz koszt wyceny). Problem w tym, co zrobić z ewentualną nadwyżką ze sprzedaży. UOKiK dał jasno do zrozumienia, że jeśli TBS-y i spółdzielnie miałyby ją zatrzymać, wówczas Komisja Europejska najpewniej uzna to za niedozwoloną pomoc publiczną. Posłanka Bukiewicz przyznała, że w tej sytuacji TBS-y i spółdzielnie odzyskają jedynie to, co same włożyły w inwestycje (kapitał, wartość gruntu). Pozostałe pieniądze trafią na konto w BGK. Rząd przeznaczy je np. na budowę czynszówek lub infrastruktury.
Autorzy projektu szacują, że w grę wchodzi nawet 3,4 mld zł. Dodajmy jednak, że kredytowe zadłużenie TBS-ów i spółdzielni wynosi przeszło 6 mld zł, zaś umorzenia kredytów sięgają 700 mln zł. Skąd więc ta różnica? Chodzi o to, że nie wszystkie TBS-y i spółdzielnie palą się do sprzedaży mieszkań. Najemcy nie będą zaś mieli prawa roszczenia o wykup. Poza tym nie wszyscy będą mogli sobie pozwolić na taki wydatek.
Posłowie oceniają, że sprzedażą zostanie objęta prawdopodobnie jedna czwarta z ponad 92 tys. wybudowanych lokali (połowa TBS-ów i spółdzielni mieszkaniowych zdecyduje się na sprzedaż, a w nich połowa lokatorów zdecyduje się na wykup). Przypomnijmy jednak, że obecna ustawa nie daje lokatorom żadnych nadziei na własność, mimo że wielu sfinansowało nawet 30 proc. kosztów budowy mieszkań. W dodatku w czynszu spłacają kredyt.
Z ankiet Ministerstwa Infrastruktury wynika, że na możliwość wykupu mieszkań liczy 77 proc. lokatorów. W przypadku prywatnych TBS-ów nie muszą się oni obawiać, że te nie zgodzą się na wykup mieszkań. Np. właściciele TBS-u w Lesznie marzą o odzyskaniu kapitału. A firma deweloperska J.W. Construction Holding, która jest właścicielem TBS-u Marki, chce odmrozić kilkadziesiąt milionów złotych z tytułu gwarancji kredytowych.
Posłowie PO mają poparcie rządu. Pani poseł deklaruje, że pierwsze czytanie projektu odbędzie się na ostatnim kwietniowym posiedzeniu Sejmu.