Resort chciał do końca marca sprzedać 51 proc. swoich akcji Enei. W ostatniej fazie negocjacji udział brał jedynie Holding Jana Kulczyka. Wcześniej wśród zainteresowanych były także francuskie EDF i GDF Suez, a także czeski EPH.
Poza odpowiednią ceną akcji ministerstwo stawiało potencjalnym inwestorom jeszcze jeden warunek: inwestycje w Elektrownię w Kozienicach.
Pomimo złożonych ofert minister skarbu nie zdecydował się na ich przyjęcie, ponieważ nie spełniały stawianych warunków. Z komunikatu wynika, że w pierwszej fazie część ofert została odrzucona ze względu na wątpliwości, dotyczące zachowania integralności spółki, kontroli nad nią oraz bezpieczeństwa finansowania transakcji. W ostatnim etapie rozmowy z potencjalnym inwestorem nie zostały sfinalizowane ze względu na kwestię zobowiązań inwestycyjnych dotyczących Elektrowni Kozienice.
MSP planuje otwarcie na nowo procesu prywatyzacji spółki w momencie, kiedy ta inwestycja stanie się integralną i niepodważalną częścią funkcjonowania przedsiębiorstwa Enea.
"Enea pozostaje spółką giełdową, realizującą własny program inwestycyjny, w tym budowę nowych mocy wytwórczych w Elektrowni Kozienice" - dodano. Resort podkreślił, że minister skarbu jako główny akcjonariusz będzie oczekiwał przyspieszenia realizacji tego programu inwestycyjnego.