Zmiana jest radykalna - niebieskie pochylone litery znikają. Pojawiają się za to kolorowe kropki. Jak tłumaczy spółka, są to tzw. geny internetu, który ciągle się zmienia, a więc nowe logo Netii również będzie mogło zmieniać kształt.
Z reklam Netii zniknie również Tomasz Kot, czyli dotychczasowa twarz firmy. Do tej pory wcielał się m.in. w selekcjonera polskiej reprezentacji, jej fikcyjnych zawodników oraz hipnotyzera, przypominającego Anatolija Kaszpirowskiego. Ta ostatnia kampania miała dla Netii przykre następstwa - reklama przyciągnęła tylu klientów, że spółka nie nadążała z ich podłączaniem do internetu. Zatkały się infolinia i dział obsługi klienta. UKE zagroziło nawet ukaraniem operatora za spowodowany chaos.
Dlatego pożegnanie z aktorem było dla konkurentów i specjalistów od marketingu dużym zaskoczeniem. - Nie wiem, czy nie jest to primaaprilisowy żart - uśmiecha się Marek Staniszewski, wiceprezes agencji reklamowej Young & Rubicam Brands, który w najnowszym wydaniu branżowego miesięcznika "Media i Marketing Polska" analizował ostatnie kampanie reklamowe z udziałem gwiazd. Wraz z innymi specjalistami z działów planowania, strategii i kreacji agencji reklamowych uznał Tomasza Kota za jeden z najlepszych przypadków wykorzystania celebryty w kampanii reklamowej. "Wizerunek Tomasza Kota zrósł się już na tyle mocno z wizerunkiem reklamowanej przez niego Netii, że dopasowanie wydaje się całkowicie naturalne. (...) Tomasza Kota uważam za najlepiej obsadzonego w reklamie polskiego celebrytę" - komentował Dariusz Kubuj z firmy doradczej Kubuj Strategia.
Teraz aktora znanego widzom m.in. z serialu "Niania" w TVN czy komedii "Wojna męsko-żeńska" zastąpią członkowie Instytutu Netii - młodzi pasjonaci internetu, pochodzący z różnych zakątków świata - m.in. Australii, Słowacji, Senegalu, Jemenu oraz Polski. Według operatora mają być "łącznikami" pomiędzy jego klientami a światem wirtualnym. W reklamówkach będą przedstawiać nie tylko ofertę spółki, ale także sposoby jej wykorzystania, jak np. bankowość elektroniczną czy zarabianie w sieci.
- Reklamy z Kotem bardzo wysoko zawiesiły poprzeczkę. Aktor świetnie pasował do Netii i wniósł do niej dużo energii - mówi Staniszewski. Jego zdaniem, zastępując gwiazdę twarzami ludzi o różnych kolorach skóry i z różnych zakątków, Netia chce pokazać, że jest otwarta na innych, różnorodna i potrafi słuchać. - Są to wartości, które dobrze pasują do operatora telekomunikacyjnego. Poza tym gwiazda w reklamie stała się dziś standardem, więc pójście pod prąd jak najbardziej ma sens. Jednak oczekiwania operatora wobec agencji reklamowej będą bardzo wysokie - podsumowuje wiceprezes Young & Rubicam Brands.
- Zmiany wizerunku należy dokonywać w momencie, gdy dotychczasowy jeszcze się nie znudził - mówi "Gazecie" Mirosław Godlewski, prezes Netii.
Mniej kontrowersji budzi zmiana logo. - Bardzo ciekawy pomysł. Nowe logo jest zaprojektowane tak, że doskonale nadaje się do animacji i nie przypomina pieczątki - mówi Bartłomiej Serafiński, założyciel firmy Touch Ideas zajmującej się m.in. projektowaniem znaków graficznych
Ogłoszona w styczniu strategia Netii stawia na internet. Jej dewiza brzmi: "Dostarczamy świat online". - Świat realny i wirtualny przeplatają się wzajemnie, a każdy sam decyduje, ile w jego życiu może zajmować przestrzeń online - wyjaśnia Michał Dolny, dyrektor marketingu Netii. Szczegółów nowej oferty spółka na razie nie ujawnia. Jej ogłoszenie zapowiada na 12 kwietnia.