Organizacja Railway Business Forum protestuje przeciwko tworzeniu przez PKP Cargo oraz Jinan Railway Vehicles Equipment polsko-chińskiej spółki produkującej wagony w Szczecinie
- Nie mamy nic przeciwko chińskim inwestycjom w Polsce. Ale chodzi o to, żeby wszyscy mieli równe szanse - mówi Adrian Furgalski, dyrektor programowy Railway Business Forum.
RBF skupiająca firmy z branży kolejowej w Polsce ma wątpliwości, czy dwie państwowe firmy - polska i chińska - nie zniszczą rodzimego przemysłu taborowego. Organizacja w specjalnym raporcie szacuje, że ewentualne uruchomienie produkcji wagonów spowoduje ograniczenie zamówień ze strony największego polskiego przewoźnika kolejowego PKP Cargo. To może oznaczać w ciągu 5 lat spadek zatrudnienia w firmach taborowych w Polsce o 1,5-3 tys. osób. - A to dopiero początek. Później mogą zechcieć produkować lokomotywy czy tabor pasażerski - mówi Furgalski. Jego zdaniem Chiny traktują Polskę jako przyczółek do podbicia rynku europejskiego.
Prezes PKP Cargo Wojciech Balczun odbija piłeczkę. - Jeśli my nie zrobimy z nimi spółki, to zrobi ją ktoś inny. I będziemy musieli od nich kupować wagony - mówi. Jego zdaniem z analiz wynika, że projekt ma szanse powodzenia. Około 15 kwietnia ma być gotowe studium wykonalności, które odpowie, czy opłaca się uruchamiać produkcję polsko-chińskich wagonów.