Biznes Ludzie Pieniądze

TK: Kto nie mieszka z własnym dzieckiem ten nie ma prawa do ulgi

Piotr Skwirowski
13.04.2011 , aktualizacja: 12.04.2011 21:55
A A A Drukuj
Rodzic, który nie mieszka z dzieckiem, nie może się z nim rozliczyć z podatku. Nawet jeśli tylko on płaci na utrzymanie tego dziecka - wynika z wtorkowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Trybunału preferencje podatkowe nie mogą zniechęcać do zawierania małżeństw.
SONDAŻ
Czy warunek wspólnego zamieszkania jest twoim zdaniem decydujący przy wychowywaniu dziecka i odliczeniu ulgi?

tak
nie
nie mam zdania

Na przepisy uniemożliwiające preferencyjne wspólne rozliczenie się z dzieckiem poskarżył się do Trybunału Marek P. W skardze tłumaczył, że wbrew jego woli nie doszło do zawarcia małżeństwa z matką ich dziecka. Syn Marka P. zamieszkał z matką. Ta jednak nie pracowała, i to Marek P. płacił na utrzymanie ich syna. Mimo to urząd skarbowy, a potem także izba skarbowa odmówiły Markowi P. prawa do opodatkowania się z dzieckiem, bo "tylko w ograniczonym zakresie i pośrednio spełnia funkcje wychowawcze".

Tymczasem wedle tłumaczeń fiskusa jednym z warunków wspólnego dziecka jest jego wychowywanie, przez które rozumie się przede wszystkim wspólne zamieszkiwanie. Marek P. nie poddał się i oddał sprawę do sądu. Najpierw do WSA, potem także do NSA. I tu usłyszał jednak, że wspólne rozliczenie przysługuje jednemu z rodziców, temu który samotnie sprawuje opiekę nad dzieckiem. Tymczasem nad dzieckiem Marka P. faktyczną opiekę sprawuje matka, bo "to ona, mieszkając z dzieckiem, ponosi trud jego wychowania". - Sugestia skarżącego, że może być dwoje rodziców samotnie wychowujących dziecko (to samo) jest pozbawiona logiki - uznał NSA.

W tej sytuacji Markowi P. pomóc mógł jeszcze Trybunał Konstytucyjny. Nie pomógł. W czasie wtorkowej rozprawy zdesperowany ojciec próbował dowodzić, że przepisy podatkowe go dyskryminują, ale Trybunał nie podzielił tych zastrzeżeń. Tłumaczył, że wychowania dziecka nie można utożsamiać tylko z wypełnianiem obowiązku alimentacyjnego, a do tego sprowadzało się w ocenie sędziów płacenie na dziecko przez Marka P. Nie współdziałał on w codziennym wychowywaniu dziecka. - Z obowiązku alimentacyjnego nie można wywodzić prawa do ulgi czy preferencji podatkowej, które stanowią odstępstwo od zasady powszechności opodatkowania - tłumaczył sędzia Marek Zubik

- Ta ulga jest dobrana niewłaściwie. Powinna odnosić się do utrzymywania dzieci, a nie mieszkania z nimi. Przecież tu chodzi o pieniądze, środki na utrzymanie rodziny - mówił po rozprawie dziennikarzom Marek P.

Na tym jednak Trybunał nie poprzestał. Niejako przy okazji w ustnym uzasadnieniu wyroku w sprawie skargi Marka P. tłumaczył, że "przepisy podatkowe nie mogą prowadzić do osłabiania więzów rodzinnych" i nie mogą "preferować wychowywania dzieci tylko przez jednego z rodziców, albo nawet przez oboje z nich, ale bez zawierania związku małżeńskiego". - Przepisy podatkowe nie mogą stwarzać okazji do pozorowanego rozpadu rodziny lub nie zakładania rodziny wyłącznie ze względu na spodziewaną korzyść ekonomiczną - przekonywał Trybunał.

To zła wiadomość dla osób wychowujących dzieci w związkach nieformalnych. Fiskus odmawia im prawa do opodatkowywania się z dziećmi (przepisy w tej sprawie wywołują kontrowersje). Jeśli mieli nadzieję, że w sukurs przyjdzie im Trybunał, to uzasadnienie do wtorkowego orzeczenia chyba je rozwiewa.

** Również we wtorek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nałożenie na osoby ukrywające źródła dochodów 75 proc. karnego podatku i jednoczesne karanie ich grzywną, a nawet więzieniem, jest zgodne z konstytucją. Trybunał nie dopatrzył się tu podwójnego karania za ten sam czyn.

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów