- Wzrost cen żywności zdecydowanie wyhamuje. Ten proces powinien rozpocząć się w drugim kwartale tego roku - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki.
- Jeśli analizujemy rynki żywnościowe w perspektywie kilku lat, to nic nie wskazuje na to, aby ten trend wzrostowy stycznia, lutego miał się nadal utrzymywać - mówi Sawicki, który jest przekonany, że ceny żywności już powinny zacząć się stabilizować.
Minister przypomniał, że na początku roku prognozował, że średnioroczny wzrost cen żywności nie powinien być wyższy niż 5 proc. Nadal podtrzymuje tę prognozę.
Zdaniem Sawickiego sytuacja uspokoi się też na rynku surowców. - Ostatni komunikat Eurostatu z giełd zbożowych wskazuje na to, że w pierwszym tygodniu kwietnia mieliśmy spadek cen zbóż. Czy to początek jakiejś stałej tendencji i powrotu do sytuacji z 2008 roku, trudno w tej chwili analizować - mówi minister.
W jego ocenie zawyżone prognozy dotyczące wzrostu cen żywności w tym roku nie są czymś niezwykłym. - Tradycyjnie styczeń i luty to takie miesiące, w których wszyscy prognozują duże wzrosty cen żywności, a potem - jak co roku - okazuje się, że żywność nie jest głównym czynnikiem inflacjogennym - stwierdził Sawicki, zapowiadając, że w maju podczas posiedzenia Rady Ministrów ponownie poruszy temat wprowadzenia mechanizmów ograniczających spekulacje na cenach żywności.