Biznes Ludzie Pieniądze

Wyższa uczelnia przegrywa w sądzie z UOKiK. Kolejna na jej celowniku

bed
27.04.2011 , aktualizacja: 27.04.2011 14:17
A A A Drukuj
Politechnika Białostocka będzie musiała zapłacić prawie ćwierć miliona złotych kary za stosowanie w umowach klauzul niedozwolonych - zdecydował Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK uznał natomiast, że niedozwolone zapisy stosuje w umowach również Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi.
Politechnika Białostocka stosowała w umowach m.in. zapis, który pozwalał zmienić opłatę za studia w przypadku wzrostu kosztów kształcenia. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że taki zapis znajduje się w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone i nałożył na uczelnię karę 77,2 tys. zł. W lipcu 2009 r. uczelnia wykreśliła ten zapis z umów.

Ale za niedozwolony UOKiK uznał również zapis, który mówił, że rektor uczelni może wprowadzać zmiany do ogłoszonego regulaminu zajęć. Uczelnia dawała rektorowi prawo do decydowania w sprawach dotyczących zasad i trybu odbywania studiów, które nie były objęte przepisami regulaminu. Również interpretacja postanowień regulaminu - zgodnie z treścią umów - należała do rektora.

Za to przewinienie uczelnia musi zapłacić ponad 165 tys. zł, ale od tej decyzji się odwołała. Przekonywała, że zaprzestała stosowania zarzucanej jej praktyki, co powinno wpłynąć na uchylenie lub co najmniej obniżenie nałożonej przez UOKiK kary. UOKiK podtrzymał jednak dotychczasowe stanowisko, wobec czego sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale i ten oddalił odwołanie Politechniki Białostockiej. Sąd uznał, że na dzień wydania decyzji Politechnika nie zaniechała stosowania zarzucanej praktyki, dlatego nie było podstaw do obniżenia nałożonej w decyzji kary.

Uczelnia może się odwołać od wyroku SOKiK. Jeśli jednak wyrok się uprawomocni, będzie musiała zapłacić łącznie prawie 250 tys. zł kary.

Na celowniku UOKiK jest też inna wyższa uczelnia - Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi. Urząd podejrzewał, że stosowane przez nią niektóre zapisy w umowach są niedozwolone. SOKiK przychylił się do opinii UOKiK i zakazał ich wykorzystywania.

Urzędowi nie podoba się m.in. punkt, który mówi, że student, który rzuci studia i rozwiąże z uczelnią umowę, musi płacić do 70 proc. czesnego za każdy miesiąc pozostały do ukończenia semestru. A jeśli rozwiąże umowę bez ważnego powodu, będzie musiał zapłacić jeszcze do 20 proc. czesnego odszkodowania - również za każdy miesiąc pozostały do końca semestru.

W innym punkcie umowy, który nie podoba się UOKiK, uczelnia daje studentom możliwość zostawienia indeksu i karty okresowych osiągnięć w depozycie uczelni, przekazując jej obowiązek dokonywania wpisów. Ale jeśli student ma jakieś zaległości finansowe wobec uczelni, może żadnego wpisu nie zobaczyć.

W sumie SOKiK za niedozwolone uznał dziesięć zapisów wykorzystywanych w umowach przez łódzką Akademię Humanistyczno-Ekonomiczną. Uczelnia ma prawo odwołać się od tej decyzji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów