We wschodnioniemieckiej gminie Loecknitz mało kto boi się całkowitego otwarcia rynku pracy 1 maja. Miasteczko jako jedyne w regionie odnotowuje od paru lat wzrost populacji. Na 3 tys. mieszkańców 650 to Polacy. Także w okolicy mieszkają ich setki.
Polaków przyciągają przede wszystkim niskie ceny
nieruchomości. Burmistrz Lothar Meistring chwali się, że
mieszkania na nowych osiedlach są już wyprzedane. Średni metraż to 100 m kw. Z niemieckiego miasteczka do Szczecina jest ok. 20 km.
Mieszkanie w Niemczech to nie wszystko. Polacy nie tylko inwestują w nieruchomości, ale także we własne firmy.
"Die Welt" podaje przykład Szymona Macha, założyciela przedsiębiorstwa recyklingu w Gramzow, który między innymi na stanowisku sekretarki zatrudnił Niemkę.
Również po stronie niemieckiej
Train Electric założył w 2009 roku Bogdan Wernecki. Firma produkuje szafki ochronne do systemów elektronicznych. Jego zleceniodawcami są takie firmy jak Bombardier, Siemens i Alstom. Przedsiębiorstwo zatrudnia obecnie około 70 pracowników. Wernecki przyznaje jednak, że irytuje go nagłe zainteresowanie Polakiem, który z powodzeniem prowadzi firmę w Niemczech.
"Die Welt", przypomina, że również około 1,5 tys. Niemców pracuje po stronie polskiej, choć głównie w filiach niemieckich firm.