Prezes tej giełdowej spółki budowlanej Dariusz Blocher pochwalił się w środę, że przychody Grupy Budimex wyniosły w pierwszym kwartale blisko 798 mln zł, czyli były o przeszło 38 proc. większe niż przed rokiem. Jednak zysk z działalności operacyjnej - 57,9 mln zł - był niższy o ponad 14 proc. Blocher tłumaczy to zmniejszeniem udziału w zyskach Budimexu Nieruchomości. Deweloper praktycznie sprzedał już gotowe
mieszkania, a budowane wpłyną na wyniki firmy dopiero po sfinalizowaniu transakcji sprzedaży.
Budimex ma w swoim portfelu kontrakty o łącznej wartości ok. 7,1 mld zł. Wkrótce mogą one wzrosnąć o kolejne 1,3 mld zł. Sęk w tym, że w pierwszym kwartale 2010 r. spółka podpisała kontrakty o wartości 1,4 mld zł, a w tym roku - "tylko" ok. 800 mln zł. Blocher przyznaje, że w tym roku rynek robót drogowych gwałtownie się skurczy (z 16 mld do 4 mld zł), a budownictwo kubaturowe (m.in. mieszkaniowe) najpewniej nie wzrośnie. W tej sytuacji firmy budowlane będą musiały walczyć o przetrwanie. Szef Budimexu twierdzi jednak, że w 2013 r. budownictwo znów wkroczy na ścieżkę wzrostu. Liczy on, że w nowym budżecie UE nie zabraknie pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne, a potrzeby w tej dziedzinie (autostrady, drogi ekspresowe, obwodnice, linie kolejowe) są w naszym kraju ogromne.