Biznes Ludzie Pieniądze

Nowe prawo geologiczne - spór o gaz łupkowy i opłaty

qub
29.04.2011 , aktualizacja: 28.04.2011 20:13
A A A Drukuj
Nowe prawo geologiczne pozbawi Polskę kontroli nad złożami gazu łupkowego - zarzuca prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ministerstwo Środowiska nie zgadza się, ale ma problem z pozbawieniem państwa większości opłat za eksploatację złóż.
Wczoraj Sejm uchwalił nowe prawo geologiczne i górnicze. Dostosowuje ono nasze przepisy do europejskiego prawa i np. koncesje na poszukiwanie złóż gazu i ropy będą wydawane w przetargach. Zakończy to postępowanie Komisji Europejskiej wobec Polski wszczęte z powodu niedostosowania naszych przepisów do prawa UE.

Zastrzeżenia do nowych przepisów ma jednak prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem uchwalone wczoraj prawo pozwoli handlować koncesjami na wydobycie gazu łupkowego i rezygnować z jego wydobycia po zakupie koncesji. Zdaniem amerykańskiego rządu Polska może mieć nawet 5 bln m sześc. gazu łupkowego, co przy obecnym zużyciu gazu w Polsce zaspokoiłoby w pełni nasze potrzeby przez niemal 400 lat.

- Każde normalne państwo dbałoby o to, żeby [nad ewentualnym wydobyciem gazu łupkowego] była pełna kontrola. Dzisiejsza ustawa podtrzymuje i jeszcze jakby utwierdza sytuację, w której tej kontroli w gruncie rzeczy nie ma - powiedział wczoraj w Sejmie szef PiS cytowany przez PAP.

- To bezpodstawny zarzut. Koncesje będą wydawane na podobnych zasadach, jak wydawał je także rząd PiS. Trudno też sobie wyobrazić, by ktoś wydawał pieniądze, aby przejąć koncesje, których potem nie wykorzysta. Ponadto prawo pozwala odebrać koncesję firmie, która nie spełnia wymogów zapisanych w koncesji - powiedział "Gazecie" główny geolog kraju, wiceminister środowiska Henryk Jacek Jezierski.

Zamieszanie wywołali też posłowie rządzącej koalicji, którzy wbrew rządowi i sejmowym komisjom poparli poprawkę PJN przewidującą, że gminy dostaną 90 proc. opłat eksploatacyjnych i koncesyjnych, a wpływy z tych opłat do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zmaleją z 40 do 10 proc. - Zabraknie 350 mln zł na realizację zadań państwa związanych np. z usuwaniem skutków eksploatacji siarki i zabezpieczeniem przed osuwiskami. Przecież tych zadań nie przejmą gminy, a na dodatek NFOŚiGW podpisał już umowy, które trzeba będzie wypowiedzieć - nie krył obaw Jezierski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów